Reklama
Rozwiń
Reklama

Zepsute owoce społeczeństwa

Kluczem do serialu „Mindhunter" jest jego współtwórca – David Fincher, który odcisnął na produkcji swoje wyraźne piętno. By wiedzieć, czego się spodziewać, wystarczy przypomnieć sobie jego dzieła. Zarówno „Siedem" (1995), „Grę" (1997) jak i „Podziemny krąg" (1999), które weszły już do kanonu światowej kinematografii, łączą głęboki rys psychologiczny bohaterów oraz tajemnica. Wokół niej Fincher, jak mało który twórca, potrafi zbudować dramaturgię.
Zepsute owoce społeczeństwa

Foto: materiały prasowe

W centrum Fincherowskiej opowieści zawsze stoi człowiek, a jej sensem pozostaje pytanie o człowieczeństwo. Do czego jesteśmy zdolni? Czy tylko normy społeczne powstrzymują nas przed najgorszym? Gdzie jest granica między racjonalnością a szaleństwem? Opowiadając o złu, znany reżyser zmusza nas do zmierzenia się z naszymi własnymi demonami.

Nie inaczej jest w „Mindhunterze". Choć tym razem filmowiec rezygnuje z fikcji i sięga po prawdziwe historie. Po życiorysy tych, którzy dotknęli zła w czystej postaci – amerykańskich wielokrotnych zabójców. Przenosimy się do lat 70. XX wieku, kiedy w FBI rozpoczęto prace nad kategorią przestępcy znanym dziś jako seryjny morderca. W tym celu duet agentów Holden Ford (Jonathan Groff) oraz Bill Tench (Holt McCallany) rozpoczyna podróż przez Stany Zjednoczone śladami dożywotnio osadzonych zbrodniarzy.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama