Reklama

„Scarpetta”: Nicole Kidman i pokawałkowane ciała kobiet

Nicole Kidman zagrała patolożkę w serialu „Scarpetta”, opartym na bestselerowym cyklu Patricii Cornwell. Serial do obejrzenia w Prime Video.
Kidman jako Scarpetta

Kidman jako Scarpetta

Foto: Mat. Pras./Prime Video

To nie wstyd: można czytać książki i nie wiedzieć, że rozpoczęta w 1990 r. seria Patricii Cornwell o patolożce Kay Scarpetta zaowocowała już sprzedażą 120 mln egzemplarzy.

Reklama
Reklama

Niektórzy na te thrillery nie mieli szansy wpaść choćby dlatego, że mogą uważać za patologię czytanie o tym, jak ktoś tnie i kroi ciała. Najpierw robi to psychopatyczny morderca, a potem – już z urzędu, w majestacie prawa – koronerka. Tak to się nazywa w Stanach Zjednoczonych. U nas patolożka.

Scarpetta, czyli Nicole Kidman

Włoskie pochodzenie bohaterki tłumaczy budzące u nas mimowolny uśmiech nazwisko, zaś rodzinna historia wybór lekarskiej specjalizacji: Kay jako dziecko była świadkiem napadu na rodzinny sklep oraz zamordowania ukochanego ojca. Śmierć, być może, stała się jej obsesją, a dzieli ją ze Scarpettą w różnych, także patologicznych formach, co najmniej kilkoro bohaterów.

Ale to ze Scarpettą widzowie cierpią, będąc jako widzowie świadkami sekcji zwłok w prosektorium, których jest bez liku. To nie wszystko, bo morderstw też jest wiele! Widz musi więc szykować nerwosol lub xanax na oglądanie krwawych scen wizji lokalnych, ponieważ w stanie Virginia grasuje seryjny morderca. Uwielbia znęcać się nad kobiecymi ofiarami, co panie producentki, a w tych rolach występują Nicole Kidman i Jamie Lee Curtis – pokazują nam również często, z lubością stosując retrospekcje i flashbacki, jakby raz sfotografowane zmasakrowane ciało trzeba było „sprzedać” na ekranie wielokrotnie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

„Para idealna” na Netflix. Nicole Kidman zagrała Dulską

Mówiąc wprost: serial jest przeznaczony raczej dla widzów o mocnych nerwach lub lubiących się bać, wychowanych na „Archiwum X”. Ukłon w stronę „Archiwum X” został zresztą w „Scarpetcie” wykonany.

Ostatecznie ważne jest to, że premierę Prime Video można oglądać z kilku perspektyw. Jednych będzie interesować kwestia zabójstw, ich technologii oraz to, kto jest „patolem”, ale to na szczęście nie wyczerpuje tematów i wątków. Innych zainteresuje może to, że oprócz Scarpetty mamy kilkoro głównych bohaterów z kręgu uczuciowego bądź rodzinnego patolożki. Trzeba ich pomnożyć przez dwa, ponieważ gdy poznajemy Scarpettę w pierwszym odcinku – powraca ona do zagadki z czasów, gdy rozpoczynała karierę jako główna patolożka stanu Virginia. Oglądamy więc powikłane losy postaci w młodości i po pięćdziesiątce.

Kidman i McEwen

W rozbudowanych retrospekcjach Scarpettę gra intrygująco Rose McEwen. Młoda Scarpetta teoretycznie jest niepozorna, wyciszona, skupiona na swojej pracy, ale gdy otaczający ją mężczyźni uważają, że wymaga opieki, potrafi rozbłysnąć, stać się blond pięknością, która mężczyzn magnetyzuje i przyciąga, a kiedy trzeba – sama wyciąga po nich ręce. Ma z kogo wybierać, bo towarzyszą jej liczni młodzi przystojniacy, m.in. włączający się do śledztwa pod szyldem FBI. Jednocześnie oglądamy serial o problemach kobiet w męskim środowisku, gdy walczą o wyższe stanowiska, czyli faktyczne równouprawnienie, a także o tym, co się dzieje, gdy wysokie funkcje od mężczyzn panie przejmują. Można powiedzieć, że sadyzm mordercy wobec kobiet też składa się na wątek feministyczny serialu.

Nic nie jest jednak jednoznaczne do końca. Mężczyźni trzymający ze Scarpettą, ulegając fascynacji młodą kobietą, komplikują sobie bowiem życie. Jak się okazuje – ktoś ma rodzinę, a ktoś inny do niej wchodzi w roli partnera siostry Kay. Dość powiedzieć, że melodramat rozpisany jest na kilka dekad, retrospekcję i współczesność, aż grana przez Jamie Lee Curtis siostra Dorothy zaczyna zadawać coraz trudniejsze pytania dotyczące natury Kay. Co z tego wyniknie?

Reklama
Reklama

Wątek odkrywania w sobie kobiecego piękna, dojrzewania do roli liderki, a może też osoby z zadatkami na femme fatale, na pewno godny jest uwagi. Z pewnością stanowił też zachętę do opowiedzenia tej historii przez Nicole Kidman, która tak jak każda gwiazda zmagała się kiedyś z wyzwaniem wchodzenia na pierwszy aktorski plan, a teraz ma – być może – obawy wynikające z przemijania urody i sławy. Ciekawe, jak zareagowała na tę sekwencję scenariusza, gdy starsza, grana przez Nicole Kay, kąpie się po dyżurze i słyszy od niemłodej już koleżanki: ależ cudownie wyglądasz, ale masz wspaniałą figurę!

Jamie Lee Curtis jako producentka i aktorka wybrała dla siebie inne zadanie: na tle wysubtelnionej, szczupłej jak sosna, zdyscyplinowanej Kay, która ciągle zastanawia się, jaki błąd popełniła w młodości – proponuje Dorothy jako postać farsową, rozgadaną niczym „stare ciotczysko”, w ciągłym konflikcie z Kay i „ujadaniu” na siostrę. Nie za bardzo rozpoznającą swoją sytuację, choć to Dorothy miała bogate erotyczne życie w młodości, zmieniała partnerów jak rękawiczki, zaś jej córka Lucy widziała, że z sypialni matki wychodzi co rusz to nowy kochanek.

Scarpetta i laboratorium na orbicie

Córka Dorothy jest ważną postacią w serialu, reprezentuje bowiem pokolenie milenialsów, wychowane w patchworkowych rodzinach (gdy mamy nie było – zajmowała się nią ciocia Kay), dla której naturalnym środowiskiem są komputery i sieć. To zaś ma znaczenie dla akcji: Lucy już jako dziewczynka sprawdzała, kto hakuje komputer Kay, potem pracowała dla FBI i wciąż potrafi namierzyć różnych „zboków” w sieci, co przydaje się w odnowionym śledztwie. Jeśli można powiedzieć, że dorosła Lucy (Ariana DeBose) reprezentuje współczesność – to jej atrybutami są wspomnienie szczęśliwego związku LGBT, trauma po utracie żony Janet, ale też życie z jej wirtualnym wcieleniem obecnym wciąż na ekranie, co z jednej strony łagodzi smutek, ale też oddala od realnego życia, gdzie pojawiła się już nowa osoba.

Lucy wprowadza nas też w wątek eksperymentalnego laboratorium, które może być powiązane ze sprawą morderstw. Jego celem jest produkcja zastępczych organów ludzkich. Od razu trzeba dodać, że choć temat ten nie od dziś jest zrozumiałą obsesją wynalazców, koncernów czy wreszcie osób chorych – autorzy serialu „odlecieli”. Dosłownie. Mamy przecież w serialu obiekt latający na orbicie okołoziemskiej, spadające z niej na ziemię zagadkowe przedmioty, kosmonautów amerykańskich i rosyjskich, szpiegostwo, a nawet lądowanie w Kazachstanie.

Wszystko to na służbie przyszłości, ponieważ choć krok po kroku zmierzamy do poznania tajemnicy, a Kay walczy z przestępcami nawet z bejsbolową pałką w ręku – czeka nas drugi sezon i nie wszystko w pierwszym można powiedzieć, a już na pewno zaspojlerować.

Platformy streamingowe
Kwaśniewscy zostaną bohaterami serialu. Podano szczegóły produkcji
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Platformy streamingowe
Historia dinozaurów, jakiej nie znamy. Już dziś wyjątkowa premiera na Netflix
Platformy streamingowe
Wyjątkowa premiera. Ten film musi zobaczyć każdy fan The Beatles
Platformy streamingowe
Gratka dla miłośników Ridleya Scotta. Netflix udostępnia jeden z jego hitów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama