Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są główne rozbieżności w ocenie zagrożenia ze strony Iranu?
- Co skłoniło wysoko postawionego urzędnika do rezygnacji ze stanowiska?
- W jaki sposób wywiad ocenia ambicje nuklearne Iranu?
- Jakie konsekwencje geopolityczne wiążą się z bieżącymi działaniami USA?
- Jaki jest aktualny stan i perspektywy konfliktu na Bliskim Wschodzie?
We wtorek Joe Kent – dyrektor Narodowego Centrum ds. Zwalczania Terroryzmu – ogłosił swoją rezygnację, podkreślając, że „nie może w dobrej wierze” poprzeć wojny w Iranie prowadzonej przez administrację Donalda Trumpa. W mediach społecznościowych zaznaczał między innymi, że Iran „nie stanowił bezpośredniego zagrożenia” dla Stanów Zjednoczonych. Ze słowami Kenta nie zgadza się dyrektor CIA, John Ratcliffe.
Szef CIA: Nie zgadzam się ze stanowiskiem Kenta ws. Iranu
Joe Kent napisał we wtorek w serwisie X, że Iran „nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla USA” oraz wskazał, iż „jest oczywiste, że Stany Zjednoczone rozpoczęły tę wojnę pod wpływem nacisków ze strony Izraela i jego potężnego amerykańskiego lobby”.
Do sprawy odniósł się w środę w amerykańskim Senacie John Ratcliffe. Dyrektor CIA zapytany został między innymi o to, czy cokolwiek wskazuje, iż Iran zaprzestał swoich ambicji nuklearnych lub chęci dalszego budowania pocisków balistycznych mogących zagrozić amerykańskim wojskom i ich sojusznikom na Bliskim Wschodzie. – Nie. W rzeczywistości dane wywiadowcze wskazują na coś przeciwnego – powiedział, dodając, że nie zgadza się z Kentem.
W Senacie poruszono także kwestię skutków wojny, w tym zwiększonych dochodów Rosji z ropy oraz potencjalnego łagodzenia sankcji gospodarczych wobec tego kraju. Jak zaznaczył Ratcliffe, „czasami decydenci muszą podejmować kroki, które mogą przynieść korzyści przeciwnikom takim jak Rosja”. – Ale przyniosą one również korzyści obywatelom USA – zapewnił. – Jestem przekonany, że możemy jednocześnie realizować cele na Bliskim Wschodzie i udzielać wsparcia w związku z konfliktem w Rosji i rosyjską agresją na Ukrainę – podkreślił.
Czytaj więcej
Joe Kent, dyrektor Narodowego Centrum ds. Zwalczania Terroryzmu ogłosił swoją rezygnację, stwierdzając, że „nie może w dobrej wierze” poprzeć wojny...
Joe Kent rezygnuje ze stanowiska. „Nie może w dobrej wierze” poprzeć wojny w Iranie
Kent opublikował we wtorek w sieci list otwarty, skierowany do prezydenta USA Donalda Trumpa. „Popieram wartości i politykę zagraniczną, które promowałeś w kampaniach w latach 2016, 2020 i 2024, a które wprowadziłeś w życie w swojej pierwszej kadencji. Do czerwca 2025 r. rozumiałeś, że wojny na Bliskim Wschodzie były pułapką, która pozbawiała Amerykę cennego życia naszych patriotów i uszczuplała bogactwo i dobrobyt naszego narodu. Podczas swojej pierwszej kadencji wiedziałeś lepiej niż jakikolwiek współczesny prezydent, jak zdecydowanie użyć siły militarnej, nie wciągając nas w niekończące się wojny. Udowodniłeś to, zabijając Kasama Solejmaniego i pokonując ISIS”– czytamy.
Solejmani to dowódca jednostki specjalnej w strukturach Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, zabity 3 stycznia 2020 r. w amerykańskim ataku powietrznym w Bagdadzie.
„Na początku tej administracji wysocy rangą izraelscy urzędnicy i wpływowi przedstawiciele amerykańskich mediów wszczęli kampanię dezinformacyjną, która całkowicie podważyła wasz program »America First« i zasiała nastroje prowojenne, aby zachęcić do wojny z Iranem. To zostało wykorzystane, aby wmówić wam, że Iran stanowi bezpośrednie zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych i że jeśli zaatakujecie teraz, istnieje jasna droga do szybkiego zwycięstwa. To było kłamstwo i ta sama taktyka, której Izraelczycy użyli, aby wciągnąć nas w katastrofalną wojnę w Iraku, która kosztowała nasz naród życie tysięcy naszych najlepszych mężczyzn i kobiet. Nie możemy popełnić tego błędu ponownie”– czytamy w liście Joego Kenta do Donalda Trumpa.
„Jako weteran, który brał udział w 11 misjach bojowych, i jako mąż odznaczony Złotą Gwiazdą, który stracił ukochaną żonę Shannon w wojnie sfabrykowanej przez Izrael, nie mogę poprzeć wysyłania kolejnego pokolenia na wojnę, która nie przynosi żadnych korzyści narodowi amerykańskiemu ani nie usprawiedliwia kosztów życia Amerykanów”– napisał.
„Modlę się, abyście zastanowili się nad tym, co robimy w Iranie i dla kogo to robimy. Czas na odważne działania nadszedł. Możesz zmienić kurs i wyznaczyć nową ścieżkę dla naszego narodu albo pozwolić nam pogrążyć się w chaosie i upadku. Ty trzymasz karty”– zwrócił się do prezydenta Donalda Trumpa.
„Służba pod nadzorem prezydenta USA Donalda Trumpa i Tulsi Gabbard oraz kierowanie zespołem profesjonalistów w NCTC było dla mnie zaszczytem” – zakończył swe oświadczenie Joe Kent.
Czytaj więcej
Składając dymisję szef amerykańskiego kontrwywiadu powiedział głośno to, co już bardzo wielu myśli po cichu: prezydent USA właśnie popełnił najwięk...
Kolejny tydzień wojny w Iranie
Konflikt na Bliskim Wschodzie rozszerzył się 28 lutego po tym, jak Donald Trump zdecydował się na udział USA w izraelskich nalotach na Iran. W jednej z operacji zginął Najwyższy Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei, który w chwili ataku przebywał w kompleksie rządowym w Teheranie wraz z innymi przywódcami państwa.
Ataki USA i Izraela na Iran
Eskalacja trwa już kolejny tydzień i nie widać oznak szybkiego zakończenia konfliktu. Według Trumpa Teheran może być gotów do rozmów o zakończeniu walk, jednak proponowane warunki „nie są jeszcze wystarczająco dobre”.
Wojna pochłonęła już kilka tysięcy ofiar, głównie w Iranie.