W najnowszym globalnym notowaniu Netfliksa w kategorii serialowych produkcji nieangielskich w zestawieniu z 16 listopada „Heweliusz” był dziesiąty. Trzy pierwsze miejsca zajmują produkcje azjatyckie: „Gdy inni stali z boku”, „Bitwa samurajów” i „Wybuchowy pocałunek”. Najwyższe miejsce globalnie „Heweliusz” uzyskał w notowaniu z 9 listopada – czwarte.
Wiadomo, że zależy nam na jak największej liczbie widzów. Im więcej ludzi serial zobaczy, tym bardziej nas to ucieszy
„Heweliusz” w Top 10 Netfliksa na świecie
W rozmowie z Janem Holoubkiem, którą opublikujemy w najbliższym wydaniu „Plus Minus” z 22 listopada, pytamy reżysera o kwestię sukcesu.
– Wiadomo, że zależy nam na jak największej liczbie widzów. Im więcej ludzi serial zobaczy, tym bardziej nas to ucieszy – mówi Jan Holoubek.
Czytaj więcej
„Heweliusz” w reżyserii Jana Holoubka na podstawie scenariusza Kaspra Bajona z Magdaleną Różczką, Justyną Wasilewską, Borysem Szycem i Michałem Żur...
Rozmawiamy też o tym, jakie są wewnętrzne reakcje Netfliksa w amerykańskiej centrali. Czy padają nowe propozycje?
– To tak nie działa. Netflix sam nie zatrudnia reżyserów – tłumaczy reżyser. – Na ogół producent zewnętrzny przychodzi do Netfliksa z pomysłem na film czy serial oraz propozycją na reżysera, tak jak Ania Kępińska przyszła z pomysłem na serial o Heweliuszu albo wcześniej na „Wielką Wodę”.
Tymczasem jak poinformował Instytut Monitorowania Mediów (IMM) „Heweliusz” dogania „1670” w kategoriach najchętniej komentowanych premier polskich seriali w 2025 r.
Jak poinformował Dział Komunikacji Marketingowej, ranking uwzględnia liczbę interakcji pod postami oraz materiałami wideo wzmiankującymi analizowane seriale. W tym zestawieniu drugi sezon „1670” zdecydowanie wyprzedził konkurencję, osiągając rekordowy poziom zaangażowania. Nowy serial Netfliksa „Heweliusz” uplasował się na drugiej pozycji.
„Heweliusz” i emocjonalne reakcje widzów
Analiza danych IMM, oparta na postach z mediów społecznościowych (Facebook, X, Instagram, TikTok, YouTube), pokazuje, że wysokie zaangażowanie wokół „Heweliusza” jest napędzane nie tylko przez intensywną promocję, ale przede wszystkim przez wyjątkowo emocjonalny odbiór i dyskusje na temat jakości produkcji.
Czytaj więcej
W 1993 r. wody Bałtyku pochłonęły prom „Jan Heweliusz”. Była to największa katastrofa polskiej floty cywilnej. Do dziś nie wyjaśniono jej przyczyn....
- Najczęstszym porównaniem pojawiającym się w sieci było: „polski Czarnobyl” (wobec serialu HBO Max z 2019 r.), co podkreśla nie tylko wagę tematu, ale także wątek systemowych zaniedbań i „bylejakości lat 90.” – mówi Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych IMM. - Użytkownicy mediów społecznościowych chwalili produkcję za „światowy poziom” oraz „świetną realizację”. Często podkreślano, że serial to „najdroższa polska produkcja” i to widać na ekranie.
„Heweliusz” wywołał duże zainteresowanie treściami uzupełniającymi – w mediach społecznościowych viralowo rozchodziły się linki do wywiadów z ocalałymi, zwłaszcza z Jerzym Petrukiem w Kanale Zero, a widzowie masowo polecali podcast Polskiego Radia „Heweliusz. Prawdziwa historia”, który odnotował już ponad 1 mln odsłuchań.
Piąte miejsce zajął kolejny sezon „The Office PL” (CANAL+). Serial zdaniem widzów jest lepszy z każdym sezonem i przewyższa jakością wersję amerykańską.