O śmierci artysty poinformowało we wtorek Węgierskie Stowarzyszenie Artystów Filmowych. „Z głębokim żalem zawiadamiamy, że reżyser filmowy Béla Tarr zmarł dziś rano po długiej i ciężkiej chorobie” – głosi komunikat.
W czasie swojej wieloletniej kariery Béla Tarr wyreżyserował dziewięć filmów fabularnych: debiutował „Ogniskiem zapalnym” w 1979 r., a jego ostatnim obrazem był „Koń turyński”, obraz, za który autor otrzymał nagrodę główną, Srebrnego Niedźwiedzia, dla najlepszego reżysera na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie.
Czytaj więcej
Legenda europejskiego kina, symbol swobody i wyzwalania się kobiet w latach 60. XX wieku zmarła w wieku 91 lat
Nie żyje słynny węgierski reżyser Béla Tarr
Jak przypomina agencja Associated Press, Tarr często współpracował z węgierskim pisarzem László Krasznahorkaim, laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za 2025 rok. Filmy Tarra, z których część to adaptacje powieści Krasznahorkaiego („Szatańskie tango” i „Harmonie Werckmeistera”), były nagradzane na festiwalach w Europie i w Azji, a on otrzymał tytuły profesora honorowego na uniwersytetach w Chinach.
Béla Tarr urodził się 21 lipca 1955 r. w Peczu, ale większość życia spędził w Budapeszcie. Pierwsze amatorskie filmy kręcił jako nastolatek. Pod koniec lat 70. rozpoczął współpracę ze studiem filmowym im. Béli Balazsa, dzięki czemu uzyskał finansowanie i w wieku 23 lat mógł nakręcić swój pełnometrażowy debiut, wyróżniony główną nagrodą na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Mannheim-Heidelberg. Dwa lata później, w 1981 r., Tarr ukończył studia na wydziale reżyserii Wyższej Szkoły Filmowej w Budapeszcie.
Jego filmy, z których najdłuższy, „Szatańskie tango” (Sátántangó), trwa 439 minut, czyli ponad siedem godzin, często charakteryzowały się powolnym tempem i drastycznymi obrazami, które ukazywały rozpacz i rozkład społeczny. Porównywany czasem do Tarkowskiego i Antonioniego Tarr często kręcił w czerni i bieli, przedstawiał ponure i dystopijne krajobrazy. Jego filmy, których znakiem rozpoznawczym były długie ujęcia i oszczędne dialogi, zainspirowały takich twórców jak Gus van Sant i Jim Jarmusch.
Czytaj więcej
Szansę na nominację do Oscara ma Łukasz Żal za zdjęcia do „Hamnet”. „Franz Kafka” Agnieszki Holland nie powalczy o Oscara.
Béla Tarr – reżyser, który został nauczycielem
Béla Tarr zrezygnował z reżyserii w wieku 57 lat. W 2013 r. rozpoczął kurs dla początkujących filmowców na Uniwersytecie w Sarajewie. – Film jest inny – nie da się go nauczyć, można zrobić tylko jedno: rozwijać młodych filmowców – dać im wolność, mówić im, że mogą być odważni, mogą być sobą, mogą robić to, czego naprawdę pragną – mówił w wywiadzie, cytowanym przez agencję Reutera. – Czułem, że to kolejny krok w moim życiu, ponieważ chcę dzielić się tym, co wiem i chronić młodych filmowców, dać im ochronę i wolność – tak w rozmowie z Reuterem tłumaczył w 2013 r. to, że zajął się przekazywaniem wiedzy następnym pokoleniom twórców.
Tarr nie krył swoich poglądów politycznych, publicznie krytykując m.in. premiera Węgier Viktora Orbána i prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. W 2020 r. wsparł grupę studentów filmoznawstwa, którzy w Budapeszcie protestowali przeciwko działaniom węgierskiego rządu.