W większości najświeższych badań na ugrupowania na prawo od centrum głosuje zazwyczaj około połowy ankietowanych, co – po wzięciu pod uwagę progu w wyborach parlamentarnych – daje im sporą przewagę nad lewicą i liberałami. Skąd ten fenomen? Rozstrzygają czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Właściwie całe otoczenie współczesnych teatrów politycznych powoduje przesunięcie akcentów na prawo.
Czytaj więcej
Osłabiony i podzielony PiS wzmacnia Konfederację Korony Polskiej. Grzegorz Braun wyrósł na jednego z najpopularniejszych polityków w Polsce, którem...
Prawicy łatwiej zagospodarować negatywne emocje
Co sprzyja wzrostowi popularności prawicy? To przede wszystkim wojny i kryzysy, w tym migracyjny, które wzmacniają poczucie strachu i ksenofobii. To idąca za tym niepewność jutra i obawa przed nadchodzącym załamaniem gospodarczym i społecznym. Obawa o siebie i rodzinę, o los najbliższych, strach przed ubóstwem i zagrożeniem życia. Dodajmy do tego świeżą wciąż pamięć o pandemii i wielkiej fali migracji w Europie, z południa i – co wyjątkowo ważne dla Polaków – ze wschodu.
Wszystkie te czynniki generują silne emocje, z których zagospodarowaniem zdecydowanie łatwiej radzą sobie politycy prawicy. A emocje negatywne: strach, zazdrość, nienawiść są zdecydowanie silniejsze od pozytywnych.
Metaforycznie, trudno w takim politycznym klimacie nucić sobie za Monty Pythonem piosenkę „Always look at the bright side of life” („Zawsze patrz na jasną stronę życia”). No cóż, w czasach Trumpa, Putina, Le Pen czy Brauna jest to trudne.
Czytaj więcej
Rząd uchyla specustawę dla uchodźców wojennych z Ukrainy. Chce zmniejszyć wydatki, wprowadzić bardziej partnerskie relacje i „większe poczucie spra...
Swoją drogą, skoro już wspomniałem Trumpa, to warto zaznaczyć, że ruch MAGA, który żeruje na negatywnych emocjach jak żaden inny, ma w sobie też pewien potencjał mobilizacji społecznej. W przypadku europejskiej prawicy niczego takiego nie widzę. By zamknąć ten wątek stosowną klamrą, naprawdę trudno, żeby w epoce ofensywy Trumpa, Zjednoczenia Narodowego we Francji, AfD w Niemczech i przeciągającej się wojny Putina z Ukrainą w górę szły notowania partii odwołujących się do uniwersalnych praw człowieka, wolności czy integracji europejskiej.
Czy polska polityka idzie za europejskimi trendami? Niezupełnie
Jak na tym tle wygląda Polska? Zarazem podobnie, jak i inaczej. Bowiem z jednej strony widzimy wyraźny przyrost politycznej masy na prawicy, ale z drugiej bezdyskusyjnym liderem jest główna partia koalicji rządzącej, czyli KO. Tłumaczę to nie tyle przesłaniem ideowym tej formacji, ale tzw. efektem flagi, czyli społecznego wsparcia dla tych, którzy instytucjonalnie gwarantują spokój i bezpieczeństwo.
Świetnie rozumie to lider, Donald Tusk, chowając głęboko elementy tożsamościowe formacji na rzec programowego i politycznego pragmatyzmu; tylko tak utrzyma poparcie. Zarazem po jego myśli jest coraz większe osłabienie i rozdrobnienie prawicy, a planem dezintegracja głównego przeciwnika – PiS i polityczna dekapitacja jej tradycyjnego lidera – Jarosława Kaczyńskiego, dotąd gwaranta spoistości prawicy. Stąd nowa polaryzacja na linii Tusk–Nawrocki służy liberałom.
Czytaj więcej
Wydarzenia międzynarodowe będą determinować to, co wydarzy się na polskiej scenie politycznej. Bezpieczeństwo – również finansowe – wciąż będzie na...
Gdy ludzie będą się mniej bać, trendy mogą się odwrócić
Jaka jest ich szansa? Najważniejszą nadzieją na utrzymanie władzy jest zmiana politycznego klimatu w Europie i na świecie. Pokój w Ukrainie, wygaszenie niepokojów związanych z migrantami, kurs na gospodarkę, nie na wojnę. To nie tak, że wszystkie zagrożenia bezpowrotnie miną. Bez wątpienia pojawią się nowe. Niemniej społeczne napięcie, które służy radykalnej prawicy, nieco zelżeje. Ludzie będą się mniej bać. I na to, w przeciwieństwie do prawicy, liczy Tusk i jego koalicjanci. Wtedy trendy mogą się odwrócić. Urośnie lewica, zapewne PSL, kosztem rozproszonych i podzielonych partii z prawej strony sceny. Tylko Polska 2050 będzie miała kłopot z pozbieraniem się, bo w przedstawionej powyżej logice – dla byłej partii Hołowni, formacji bez jasnego przesłania, miejsca po prostu nie ma.