W większości najświeższych badań na ugrupowania na prawo od centrum głosuje zazwyczaj około połowy ankietowanych, co – po wzięciu pod uwagę progu w wyborach parlamentarnych – daje im sporą przewagę nad lewicą i liberałami. Skąd ten fenomen? Rozstrzygają czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Właściwie całe otoczenie współczesnych teatrów politycznych powoduje przesunięcie akcentów na prawo.
Czytaj więcej
Osłabiony i podzielony PiS wzmacnia Konfederację Korony Polskiej. Grzegorz Braun wyrósł na jedneg...
Prawicy łatwiej zagospodarować negatywne emocje
Co sprzyja wzrostowi popularności prawicy? To przede wszystkim wojny i kryzysy, w tym migracyjny, które wzmacniają poczucie strachu i ksenofobii. To idąca za tym niepewność jutra i obawa przed nadchodzącym załamaniem gospodarczym i społecznym. Obawa o siebie i rodzinę, o los najbliższych, strach przed ubóstwem i zagrożeniem życia. Dodajmy do tego świeżą wciąż pamięć o pandemii i wielkiej fali migracji w Europie, z południa i – co wyjątkowo ważne dla Polaków – ze wschodu.
Wszystkie te czynniki generują silne emocje, z których zagospodarowaniem zdecydowanie łatwiej radzą sobie politycy prawicy. A emocje negatywne: strach, zazdrość, nienawiść są zdecydowanie silniejsze od pozytywnych.