To wniosek z niedawnego postanowienia Sądu Najwyższego (sygnatura akt: I CSK 674/10).
Przy okazji SN wskazał zasady, jakimi powinien się kierować sąd w sporach w razie podziału spadku czy zniesienia współwłasności.
Są to sprawy szczególnie trudne. – Nawet gdy do podziału jest kilka składników, to zwykle jeden – dom, mieszkanie
– jest szczególnie cenny i o niego toczy się bój. Jeśli nawet np. działkę da się podzielić równo, powstaje spór o to, kto którą część ma dostać – wskazuje Zbigniew Banaszczyk, adwokat z Warszawy.
Dawno po rozstaniu
Zygmunt M. wytoczył byłej żonie sprawę o podział majątku wspólnego, na który (po 1/2) składa się niewielka zabudowana nieruchomość. Sąd rejonowy, a następnie okręgowy nie uwzględniły jego wniosku o fizyczny podział działki, wskazując, że jest to niezasadne, a ustanowienie dwóch odrębnych lokali groziłoby stałym konfliktem. Nie powołały więc biegłego geodety, nie przyznały też posesji jednemu z byłych małżonków, ponieważ żadne z nich, ze względu na dochody i podeszły wiek, nie zdołałoby spłacić drugiego. Zarządzona została natomiast sprzedaż nieruchomości. Sądy uznały, że oboje mają możliwość mieszkania w innych lokalach: mężczyzna u matki, a kobieta z córką.
Sąd Najwyższy (sędzia sprawozdawca Marek Machnij) nakazał powtórzenie postępowania, podkreślając w uzasadnieniu, że w świetle przepisów o zniesieniu współwłasności (art. 211 – 212 kodeksu cywilnego) podział fizyczny (naturalny) jest podstawowym sposobem rozwiązywania sporów o podział majątku. Uwzględniając wskazania procesowe (art. 622 kodeksu postępowania cywilnego), sąd powinien brać pod uwagę przede wszystkim zgodny wniosek stron co do podziału. W tej sprawie zgodnego wniosku nie było, zatem sąd miał obowiązek rozważenia i zainicjowania możliwych sposobów podziału oraz odpowiednich dowodów i optymalnego podziału.
Podział w naturze
Najpierw powinna być zbadana możliwość fizycznego podziału nieruchomości. To wymagało nie tyle powołania biegłego geodety, gdyż trudności z geodezyjnym podziałem nie wykluczają podziału przez ustanowienia odrębnych lokali, ile zasięgnięcia wiedzy z zakresu budownictwa.
SN podważył w końcu argument sądów niższych instancji o nieuchronności konfliktu między byłymi małżonkami. Sama taka groźba nie wyklucza fizycznego podziału
– wskazał SN. Sądy czerpały wiedzę na ten temat głównie z akt sprawy rozwodowej, a od tego czasu upłynęło 12 lat i choćby z tego powodu, nie można bezkrytycznie tamtych sporów przenosić na obecne stosunki. Zresztą ustanowienie odrębnych lokali mogłoby ich kontakty ograniczyć do minimum.
– Znoszenie współwłasności napotyka trudności faktyczne (konieczność wyceny majątku, nakładów), ale też ramy prawne nie są klarowne: do znoszenia majątku wspólnego stosuje się przepisy o podziale spadku, a te z kolei odsyłają do przepisów o znoszeniu współwłasności, choć są to różne dziedziny prawa – wskazuje Marcin Łochowski, sędzia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. – Na dodatek sąd nie może odmówić podziału, nawet jeśli nie ma na niego szans. Dla takich sytuacji jest właśnie sprzedaż wspólnego majątku. Orzekam ją wyjątkowo.
Sądowe zniesienie współwłasności
na podstawie kodeksów: cywilnego i postępowania cywilnego
sygnatura akt: I CSK 674/10
Zobacz serwisy:
» Prawo dla Ciebie » Twoje prawo » Prawo rodzinne » Małżonkowie » Rozwód i separacja
» Małżonkowie » Majątek małżonków » Wspólność majątkowa małżonków
Zobacz nasz poradnik » Rozwody, separacje, alimenty