[b]Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj w pełnym składzie, że zadawanie pytań prejudycjalnych (wstępnych) Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości w Luksemburgu nie narusza prawa do rozpatrzenia sprawy przez sąd bez nieuzasadnionej zwłoki (sygn.: Kp 3/08). [/b]

TK stwierdził, że konstytucyjny nakaz rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki jest gwarancją o szczególnym znaczeniu, jednak szybkość postępowania sądowego nie jest ważniejsza od właściwej interpretacji i prawidłowego zastosowania prawa. Obywatel ma prawo nie tylko do bezzwłocznego rozpatrzenia sprawy, ale też do jej prawidłowego rozstrzygnięcia. Trybunał stwierdził też, że za niezgodną z konstytucją można uznać tylko taką zwłokę w postępowaniu sądowym, którą uznaje się za nieuzasadnioną. Zwłoki związanej z pytaniem prejudycjalnym nie można zaliczyć do tej kategorii. Wątpliwości co do tego miał prezydent Lech Kaczyński, który zwrócił się do Trybunału o skontrolowanie tej kwestii w trybie prewencyjnym, tj. przed podpisaniem uchwalonej w lipcu 2008 r. ustawy upoważniającej go do złożenia oświadczenia o uznaniu właściwości ETS do odpowiadania na pytania prawne wszystkich polskich sądów.

Od chwili przystąpienia Polski do Unii polskie sądy mają prawo zwracania się do Trybunału w Luksemburgu o wykładnię w zakresie tzw. I filaru UE, czyli spraw z obszaru integracji gospodarczej i społecznej. Przedłożona prezydentowi w lipcu do podpisu ustawa rozszerza tę procedurę na III filar, czyli na pytania o wykładnię przepisów z zakresu współpracy policyjnej i sądowej w sprawach karnych. Spowoduje to, argumentował na rozprawie prezydencki minister Andrzej Duda, przedłużenie postępowania sądowego w sposób naruszający konstytucyjne prawo każdego do rozpatrzenia jego sprawy przez właściwy i niezawisły sąd w bez nieuzasadnionej zwłoki. Średni czas rozpoznawania sprawy przez ETS wynosi bowiem, jak mówił, ok. 20 miesięcy, natomiast tryb pilny stosowany jest w Luksemburgu jako szczególny. Na czas oczekiwania na wykładnię z Luksemburga sąd krajowy zawiesza postępowanie, co może być szczególnie dotkliwe dla tymczasowo aresztowanych - przekonywał. Prezydent nie zgadza się więc z udzielonym mu upoważnieniem. Uważa, że rozszerzanie pytań prejudycjalnych na sprawy karne jest niezgodne z zasadami państwa prawa.

Wniosek prezydenta nie znalazł poparcia ani marszałka Sejmu, ani prokuratora generalnego. Pos. Stanisław Chmielewski dowodził, że nie ma podstaw do obaw sygnalizowanych przez prezydenta, bo są przykłady rozpatrywania pilnych spraw przez ETS w kilka tygodni. Zastępca prokuratora generalnego Andrzej Pogorzelski przekonywał zaś, że szybkość postępowania sądowego nie jest wartością sama w sobie i musi być sprzęgnięta z rzetelnością merytoryczną.

Niezależnie od treści wniosku, dużo uwagi poświęcono na rozprawie wątpliwościom legislacyjnym sygnalizowanym przez min. A. Dudę. Skoro zaskarżona ustawa rozszerza zakres kompetencji przekazanych przez państwo organów i organizacji międzynarodowej - wywodził - to należałoby się zastanowić, czy została przyjęta we właściwym trybie. [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=77990]Konstytucja[/link] przewiduje (art.90) bowiem, że wyzbywanie się przez państwo własnych uprawnień wymaga ustawy przyjętej większością 2/3 głosów lub nawet referendum. Oponenci przekonywali go jednak, że tym razem nie chodzi o nowe kompetencje, lecz o uszczegółowienie przekazanych wcześniej.

Uzasadniając orzeczenie TK, sędzia sprawozdawca prof. Stanisław Biernat stwierdził, że możliwość zwracania się do ETS z pytaniami prejudycjalnymi może nieść ze sobą korzyści dla sprawnego przebiegu postępowania i praw jego uczestników: zarówno dla oskarżonych, pokrzywdzonych, jaki i świadków .