W artykule opublikowanym w „Rzeczpospolitej” 27 marca 2026 r. prof. Arkadiusz Sobczyk podniósł zagadnienie stosowania do stanowisk w zarządach polskich spółek kapitałowych postanowień dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/970 z 10 maja 2023 r. w sprawie wzmocnienia stosowania zasady równości wynagrodzeń dla mężczyzn i kobiet za taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości za pośrednictwem mechanizmów przejrzystości wynagrodzeń oraz mechanizmów egzekwowania. Przedstawił dziewięć argumentów przemawiających za stawianą przez siebie tezą, że dyrektywa 2023/970 nie ma zastosowania do wartościowania stanowisk członków zarządu (jego zdaniem należałoby nawet rozważyć, czy takie samo rozumowanie nie powinno zostać przeprowadzone w stosunku do osób zarządzających zakładem pracy w imieniu pracodawcy niebędących członkami zarządu).
Najważniejsze argumenty przedstawione przez autora są następujące:
– członek zarządu jest organem pracodawcy, czyli innego podmiotu niż zakład pracy,
– stanowiska członków zarządu nie podlegają wartościowaniu, albowiem nie stanowią części struktury zakładu pracy, lecz pracodawcy,
– kompetencje w dziedzinie wynagrodzeń przynależą wyłącznie do organów pracodawcy, a nieprzypadkowo więc dyrektywa 2023/970 jest jedną z nielicznych, w której pada słowo pracodawca,
– zarząd spółki nie może wartościować swoich stanowisk, albowiem podejmowałby decyzje w swojej sprawie.
Czytaj więcej
Zbliżająca się implementacja dyrektywy 2023/970 generuje wiele pytań, na które powinniśmy odpowiedzieć już wiele lat temu. Jedno z nich dotyczy pro...
TSUE: pojęcia „pracownika” nie można definiować poprzez odesłanie do prawodawstw państw członkowskich
Z tymi argumentami rozprawił się już Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w kilku orzeczeniach, z których przywołania warte są dwa. Wyrok z 11 listopada 2010 r. o sygnaturze C-232/09 (Danosa) został wydany na kanwie dyrektywy Rady 92/85/EWG w sprawie wprowadzenia środków służących wspieraniu poprawy w miejscu pracy bezpieczeństwa i zdrowia pracownic w ciąży, pracownic, które niedawno rodziły, i pracownic karmiących piersią (dyrektywa ta używa pojęcia pracodawca – co dla autora artykułu wydaje się istotne). Natomiast orzeczenie z 9 lipca 2015 r. o sygnaturze C-229/14 (Ender Balkaya v. Kiesel Abbruch- und Recycling Technik GmbH) zostało podjęte dla wyjaśnienia postanowień dyrektywy Rady 98/59/WE w sprawie zbliżania ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do zwolnień grupowych.
Oba rozstrzygnięcia są ze sobą powiązane (drugie powołuje się na pierwsze) i dotyczą materii regulowanej postanowieniami dyrektywy 2023/970. Ponadto drugi wyrok został wymieniony wprost w przypisie dolnym do motywu 18. dyrektywy 2023/970. Nie ulega zatem wątpliwości, że unijny prawodawca założył, że orzeczenia te muszą zostać wzięte pod uwagę przy ustalaniu podmiotowego zakresu stosowania dyrektywy 2023/970.
Najważniejszą ich konstatacją jest potwierdzenie linii orzeczniczej TSUE, że pojęcia „pracownika” nie można definiować poprzez odesłanie do prawodawstw państw członkowskich, lecz należy je interpretować w sposób autonomiczny i jednolity w ramach porządku prawnego Unii – punkt 40. wyroku C-232/09 (Danosa) oraz punkt 33. wyroku C-229/14 (Ender Balkaya).
W wyroku C-232/09 (Danosa) TSUE rozstrzygał wątpliwość, która zaszła na tle następującego stanu faktycznego: skarżąca została powołana na jedynego członka zarządu spółki akcyjnej. Powierzono jej zarządzanie majątkiem spółki, prowadzenie spraw spółki oraz reprezentowanie jej we wszystkich stosunkach z osobami trzecimi. Skarżącej przysługiwał zakres swobodnego uznania przy wykonywaniu jej obowiązków, musiała zdawać sprawozdanie ze swej działalności radzie nadzorczej. Ze skarżącą nie podpisano żadnej umowy prawa cywilnego, która regulowałaby wykonywanie obowiązków członka zarządu, musiała działać zgodnie z wewnętrznym regulaminem zarządu, który jednak sama stworzyła. Zgromadzenie wspólników spółki akcyjnej podjęło uchwałę o odwołaniu skarżącej z pełnionej funkcji członka zarządu; skarżąca odwołała się od tej uchwały do sądu, ponieważ w chwili zwolnienia była w jedenastym tygodniu ciąży. Spółka podnosiła, że członkowie zarządu spółki kapitałowej nie świadczą pracy pod kierownictwem innej osoby (a zatem nie można ich uważać za pracowników w rozumieniu prawa Unii). Spółka ta podnosiła także, że w prawie Unii dokonano rozróżnienia pomiędzy osobami, które wykonują swoje obowiązki pod kierownictwem pracodawcy, a osobami, które sprawują to kierownictwo i są przedstawicielami pracodawcy.
Czy członków organów zarządzających spółek kapitałowych należy uznać za objętych pojęciem pracownika w rozumieniu prawa wspólnotowego?
W takim stanie faktycznym sąd zadał Trybunałowi pytanie prejudycjalne: czy członków organów zarządzających spółek kapitałowych należy uznać za objętych pojęciem pracownika w rozumieniu prawa wspólnotowego?
Odpowiadając na to pytanie TSUE przypomniał, że cechą charakterystyczną stosunku pracy w rozumieniu wspólnotowym jest okoliczność, że dana osoba wykonuje przez pewien okres, na rzecz innej osoby i pod jej kierownictwem pracę, w zamian za którą otrzymuje wynagrodzenie.
Trybunał potwierdził, że kwalifikacja stosunku prawnego łączącego spółkę kapitałową z członkami zarządu na podstawie prawa państwa członkowskiego lub, okoliczność, że taka spółka i członkowie jej zarządu nie zawarli umowy o pracę, nie może rozstrzygać o kwalifikacji wspomnianego stosunku do celów stosowania dyrektywy 92/85 (punkt 42. wyroku).
Kluczowe, zdaniem Trybunału, jest ustalenie istnienia cechy stosunku pracy, jaką jest podporządkowanie – zdaniem Trybunału fakt pełnienia funkcji członka zarządu spółki kapitałowej nie może sam przez siebie wykluczać, że skarżąca (…) pozostawała w stosunku podporządkowania względem tej spółki. Należy natomiast przeanalizować warunki, w jakich członek zarządu został wyłoniony, charakter powierzonych mu funkcji, zakres uprawnień, jak również okoliczności, w jakich może zostać odwołany (punkt 47. wyroku).
Czytaj więcej
Kary grzywny za naruszenie nowych przepisów o równości płac są zbyt wysokie - uważa minister finansów i gospodarki.
Odpowiadając na pytanie prejudycjalne Trybunał stwierdził: Członek zarządu spółki kapitałowej świadczący pracę na rzecz tej ostatniej i będący jej integralną częścią musi do celów stosowania dyrektywy Rady 92/85/EWG zostać uznany za pracownika, jeżeli wykonuje swe obowiązki przez określony czas pod kierownictwem lub kontrolą innego organu tej spółki i w zamian za swą działalność otrzymuje wynagrodzenie. Z tego wyroku wyciągnąć można następujące wnioski:
– powołanie do zarządu nie wyklucza uznania za pracownika w rozumieniu unijnych aktów prawnych,
– nie ma znaczenia dla przymiotu pracownika to, że dana osoba, pełniąc funkcję członka zarządu, jest integralną częścią spółki (działa za spółkę),
– członek zarządu spółki kapitałowej będący jej integralną częścią musi zostać uznany za pracownika, jeżeli wykonuje swe obowiązki przez określony czas pod kierownictwem lub kontrolą innego organu tej spółki (i w zamian za swą działalność otrzymuje wynagrodzenie).
W wyroku C-229/14 (Ender Balkaya) TSUE odpowiadał na pytanie, czy przy ustalaniu liczby pracowników przy zwolnieniach grupowych przepisy prawa Unii pozwalają krajowym przepisom ustawowym albo praktykom na wyłączenie z liczby pracowników członka zarządu spółki kapitałowej (także wtedy, gdy wykonuje on czynności pod kierownictwem lub kontrolą innego organu tej spółki).
Nawet jeśli członek zarządu spółki przy wykonywaniu swoich funkcji dysponuje swobodą uznania, która przekracza w szczególności swobodę przysługującą pracownikowi w rozumieniu prawa danego państwa członkowskiego, to jednak znajduje się w stosunku podporządkowania wobec tej spółki w rozumieniu prawa unijnego
W stanie faktycznym w tej sprawie członek zarządu spółki kapitałowej był powoływany przez zgromadzenie wspólników tej spółki, które to zgromadzenie mogło w każdej chwili odwołać go z pełnionych funkcji wbrew jego woli. Członek zarządu nie posiadał żadnego udziału w spółce. W treści wyroku TSUE przypomniał, że członek zarządu spółki kapitałowej wykonujący za wynagrodzeniem świadczenia na rzecz spółki, która go powołała i której jest on integralną częścią, oraz wykonujący swe obowiązki pod kierownictwem lub pod kontrolą innego organu tej spółki, który może w każdej chwili i bez ograniczenia zostać odwołany z pełnionych przez siebie funkcji, spełnia przesłanki do uznania go za pracownika w rozumieniu prawa Unii (punkt 40. wyroku). Nawet jeśli taki członek zarządu spółki przy wykonywaniu swoich funkcji dysponuje swobodą uznania, która przekracza w szczególności swobodę przysługującą pracownikowi w rozumieniu prawa danego państwa członkowskiego, to niemniej jednak ów członek zarządu znajduje się w stosunku podporządkowania wobec tej spółki w rozumieniu prawa unijnego.
Unijne pojęcie pracownika a polska tradycja prawa pracy
Konfrontując zatem argumenty podniesione przez autora artykułu z opisanymi wyrokami, należy dojść do następujących wniosków:
– unijne pojęcie pracownika należy interpretować w sposób autonomiczny i jednolity w ramach porządku prawnego Unii (czyli niezależnie od polskiej tradycji prawa pracy),
– dla uznania członka zarządu za pracownika w rozumieniu unijnych aktów prawnych (w tym za pracownika w rozumieniu dyrektywy 2023/970) nie ma znaczenia, że członek zarządu jest organem pracodawcy (a nie zakładu pracy), ani to, że stanowiska członków zarządu nie stanowią części struktury zakładu pracy, lecz pracodawcy,
– dla uznania członka zarządu za pracownika w rozumieniu unijnych aktów prawnych (w tym za pracownika w rozumieniu dyrektywy 2023/970) nie ma znaczenia, że członek zarządu spółki kapitałowej przy wykonywaniu swoich funkcji dysponuje swobodą uznania, która przekracza swobodę przysługującą pracownikowi w rozumieniu prawa danego państwa członkowskiego,
– dla ustalenia przesłanki uznania członka zarządu za pracownika w rozumieniu unijnych aktów prawnych polegającej na istnieniu podporządkowania należy przeanalizować warunki, w jakich ten członek został wyłoniony, charakter powierzonych mu funkcji, ramy, w jakich te funkcje są sprawowane, zakres uprawnień oraz kontrolę, jakiej podlega w ramach spółki, jak również okoliczności, w jakich może zostać odwołany,
– jeżeli członek zarządu spółki kapitałowej wykonuje obowiązki pod kierownictwem lub pod kontrolą innego organu tej spółki, który może w każdej chwili i bez ograniczenia zostać odwołany z pełnionych przez siebie funkcji, spełnia przesłanki do uznania go za pracownika w rozumieniu prawa Unii.
A zatem dyrektywa 2023/970 znajdzie, co do zasady, zastosowanie do wartościowania stanowisk w zarządach spółek kapitałowych. Wydaje się, że ocenie w świetle tej dyrektywy nie będą podlegać jedynie osoby będące jedynymi albo większościowymi wspólnikami, którzy pełnią także funkcje w zarządzie – czyli zostali powołani sami przez siebie na stanowisko członka zarządu i de facto nie ma organu, który mógłby takich członków zarządu odwołać. Dyrektywa ta znajdzie tym bardziej zastosowanie do wartościowania stanowisk osób zarządzających zakładem pracy w imieniu pracodawcy niebędących członkami zarządu.
Autor jest radcą prawnym
Czytaj więcej:
Jedynie 8,7 proc. firm zatrudniających co najmniej 150 osób wskazuje, że są gotowe do wyliczania statystyk i uzasadniania luki płacowej, wynika z b...
Pro