Reklama

Wojciech Tumidalski: Areszt tymczasowy to nie kara. Skończmy z populizmem

Za przewlekły areszt powinna być odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego i prokuratora. Bo to oznacza, że nie potrafią sprawnie pracować. Dozór policji, poręczenie majątkowe – to też są środki, które można stosować wobec podejrzanego. Areszt to ostateczność.
Wojciech Tumidalski: Areszt tymczasowy to nie kara. Skończmy z populizmem

Foto: Adobe Stock

Po latach populizmu penalnego przypomnijmy oczywiste prawdy: areszt to nie kara, a wiele lat za kratami bez wyroku to tortura. Właśnie to powiedział Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Katarzyny P., żony twórcy Amber Gold. Kobieta została skazana, ale zanim sąd wydał jeszcze nieprawomocny wyrok, przesiedziała ponad sześć lat.

Sędziowie i prokuratorzy zapomnieli już chyba o jednym z ważniejszych przepisów kodeksu postępowania karnego – że śledztwo powinno trwać do trzech miesięcy, a przedłuża się go, jeśli są po temu ważne przyczyny. I do tego kodeksowego terminu dostosowany jest inny – o tymczasowym aresztowaniu osoby podejrzanej. Areszt zastosowany przez sąd na wniosek prokuratora trwa i trwa w najlepsze, a prokuratorsko-sądowe statystyki gubią się w obliczeniach jego długości. Więc tkwimy w błogiej niewiedzy – połączonej z przekonaniem, że wszystko jest dobrze, bo śledztwo trwa, a podejrzany jest w areszcie. Podejrzany, czyli z punktu widzenia prawa niewinna osoba. Taka, której aresztowanie niszczy jej życie rodzinne, działalność firmy i wiele innych spraw. Nie tylko jej, ale też całej rodziny i bliskich.

Czytaj więcej

Plaga długich aresztów. ETPC nakłada kolejne kary na Polskę

Dlatego za przewlekły areszt powinna być odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego i prokuratora. Bo to oznacza, że nie potrafią sprawnie pracować. Dozór policji, poręczenie majątkowe – to też są środki, które można zastosować wobec podejrzanego. Areszt to ostateczność – ale dla polityków to zawsze najlepsze rozwiązanie, bo przecież schwytano przestępcę, jest w areszcie – sprawiedliwości stało się zadość. Otóż wręcz przeciwnie.

Ktoś powie – ale przecież on jest podejrzany o straszne przestępstwo: ukradł, spowodował śmiertelny wypadek, oszukał na wielkie pieniądze itp. Dlatego od razu powinien trafić za kraty. Na pewno powinien? Czy chodzi tylko o to, by prokurator miał łatwiej ze śledztwem? Owszem, to ważne, ale przecież nie każdy podejrzany unika stawienia się na przesłuchanie. Nie każdego trzeba przeczołgać przed kamerami rządowej telewizji. Szczerze mówiąc, nikomu nie należy tego robić. Nie na tym bowiem polega wymierzanie sprawiedliwości. Takie zagrywki i straszenie wysoką karą oraz natychmiastowym aresztem to czysty populizm penalny – czyli coś, co przeczy idei sprawiedliwości.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Polska wciąż nadużywa tymczasowych aresztowań
Opinie Prawne
Michał Bieniak: Deregulacja, deregulacja i po deregulacji
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Kto naprawdę ponosi konsekwencje sporu o sędziów
Opinie Prawne
Bartosz Pilitowski: Jak przeprowadzić tzw. plan B wyborów do KRS
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie Prawne
Stępkowski: Uczniowie mędrca Kalego, czyli rzecz o „legalnych” sędziach SN
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama