Reklama

Pietryga: liberalizacja polityki karnej związanej z prowadzeniem biznesu

O liberalizacji polityki karnej związanej z prowadzeniem biznesu - pisze Tomasz Pietryga, publicysta "Rzeczpospolitej"

Publikacja: 09.08.2012 19:40

Pietryga: liberalizacja polityki karnej związanej z prowadzeniem biznesu

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek

Rząd powinien mocno zastanowić się nad  liberalizacją polityki karnej, za występki związane z prowadzeniem biznesu. Bo jak pokazują ostatnie wydarzenia - polityka ta – i tak  już dość liberalna może wywołać więcej szkód niż pożytku. O czym przekonują się ostatnio klienci i kontrahenci masowo upadających biur podróży czy  firmy Amber Gold.

Sędziowie

Ale od początku. Rząd  pod hasłem depenalizacji prawa gospodarczego chce zlikwidować bądź zmienić blisko 300 przepisów karnych, które utrudniają prowadzenie biznesu.

Sankcje karne w wielu przypadkach mają być zastąpione administracyjnymi. Oznacza to, że przedsiębiorca, który złamał prawo, częściej zostanie ukarany finansowo. Wówczas nie będą mu grozić proces karny i wyrok.

Sądy powszechne

Reklama
Reklama

A wszystko dlatego, że ludzie gubią się w gąszczu przepisów, a potem mają nieprzyjemności – jak uzasadniała konieczność reform jedna z organizacji biznesowych.  Bo przecież figurowanie w kodeksie karnym przecież obniża wiarygodność biznesową.

Warto się jednak zastanowić czy pod wypływem kilku historii o prześladowanych przez państwo biznesmenach, warto porywać się na tak niebezpieczną w skutkach reformę. Niebezpieczną, gdyż  żaden biznes nie działa w próżni, a ofiarami nieuczciwego przedsiębiorcy mogą być zarówno jego kontrahenci, inni przedsiębiorcy, jak i klienci.

Prokuratorzy

Wydarzenia, których jesteśmy świadkami obecnie pokazują to w sposób dobitny. Sprawa prezesa Amber Gold, który mimo, że był karany w przeszłości nie miał żadnych ograniczeń aby  prowadzić na nowo kolejny biznes. A sąd, który skazywał go na wyrok  w zawieszaniu w sprawie tzw. Multikas, w uzasadnieniu przyznał, że była to tylko „ nieudolność" w prowadzeniu biznesu.

Podobnie nieudolnością, czy niewiedzą można wytłumaczyć masowe bankructwa biur podróży. Część z nich do ostatniego dnia sprzedawała wycieczki, zapewne przez nieudolność nie wiedząc, że nie ma już płynności finansowej.

Firma w sądzie

Reklama
Reklama

Pytanie w  ilu sprawach upadających biur podróży postępowanie wyjaśniające wszczęła prokuratura, czy może magiczne słowo „nieudolność" załatwiało sprawę. A pokrzywdzeni klienci i kontrahenci - no cóż muszą w przyszłość  bardziej uważać.

Czytaj więcej o sprawie Amber Gold:

Opinie Prawne
Wiewiórowska-Domagalska: W końcu rzeczywisty przełom w orzecznictwie frankowym
Opinie Prawne
Marek Kutarba: Czy KSeF przyniesie jednoosobowym firmom kosztowy armagedon?
Opinie Prawne
Maciej Gutowski, Piotr Kardas: Skutki nieistnienia orzeczeń niczym lawina
Opinie Prawne
Jakub Sewerynik: O milczeniu prawa i sile mocarstw
Opinie Prawne
Mikołaj Małecki: Wyścig bez wyścigów, ale z surową karą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama