Reklama

Więcej chaosu niż perfidii

Coś, co publicyści nazywają strategią PiS i Jarosława Kaczyńskiego, polega na trwonieniu dorobku z czasów kampanii prezydenckiej - pisze publicysta "Rzeczpospolitej"
Piotr Gursztyn

Piotr Gursztyn

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Ogólnonarodową debatę, czy Jarosław Kaczyński naprawdę się zmienił (wyszło na to, że nie), zastąpiła kolejna debata: czy jego nowe postępowanie jest przemyślaną strategią, czy też działaniem nieracjonalnym? Jest w tym coś groteskowego, choćby z tego względu, że wielu uczestników dyskusji nie miałoby o czym pisać, gdyby nie Kaczyński. Jest w tym też coś bardzo jałowego – opierają się one bowiem nie tyle na wiedzy piszących, ile na ich emocjonalnym stosunku do głównego bohatera. Jałowość jest tym bardziej przygnębiająca, gdy zważy się, że prezes PiS nie rządzi Polską już od ponad dwóch i pół roku. I niewiele wskazuje na to, aby prędko znów był premierem.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama