Reklama

Dwa języki Pawła Wrońskiego. Felieton Piotra Gursztyna

Nergal i Pospieszalski powinni razem występować w TVP — napisał Paweł Wroński na stronie internetowej „Gazety Wyborczej”. To taka jego propozycja „dla prawej części publicystów — zwolenników wolności słowa”.

Tę prawą część publicystów — cytując autorów z przeciwnej strony — w sprawie Nergala ogarnął amok, szał, obsesja. Itd. itp. A wiadomo przecież powszechnie, że ludzie ze świata Wrońskiego nigdy nie popadają w takie stany. Jeśli o czymś często piszą — tak jak recenzowali w swoim czasie programy Jana Pospieszalskiego, Rafała Ziemkiewicza czy Wojciecha Cejrowskiego — to nie robili tego w szale, ani w amoku. Zwracali tylko uwagę na ważne problemy. Takie np. jak niestosowność obecności różnych ludzi w utrzymywanej z publicznych pieniędzy telewizji. Nergal za to jest bardzo stosowny. Nic to, że podarł Biblię i w swoich tekstach wzywa do przemocy. Nic to, że używa wobec chrześcijaństwa takich epitetów, które zastosowane wobec islamu lub judaizmu skazałby by go na śmierć cywilną. Zupełnie zresztą słusznie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama