Czy pamiętacie jeszcze państwo skandal z czerwca 2006 r., kiedy to spora część mediów odkryła, że ówczesny wiceprezes TVP Piotr Farfał w połowie lat 90. współredagował skinowskie pisemko?
Bardzo konsekwentnie stawiano wówczas tezę, że człowiek, któremu zarzucano neonazistowską przeszłość, nie może pełnić funkcji prezesa TVP. Farfał oddał się wtedy do dyspozycji rady nadzorczej telewizji publicznej i został na stanowisku, a później nawet przez pewien czas był prezesem na Woronicza. Jednak stygmat byłego ekstremisty przyczynił się jakoś do jego odwołania z telewizyjnych funkcji w 2009 r. Jego krytycy podkreślali, że Farfał nie odciął się od niepokojącej przeszłości i była demonstracją wyczulenia na to, by ludzie, którzy otarli się o środowiska ekstremalne, nie mieli wpływu na media.