Wszystko zależy od siły przekonywania kanclerz Angeli Merkel – żartuje wysoki rangą urzędnik zbliżony do rządu pytany przez „Rz", czy Donald Tusk zostanie szefem Rady Europejskiej podczas rozpoczynającego się dzisiaj szczytu unijnych przywódców. – Do niedawna był bardzo temu przeciwny – zastrzega nasz rozmówca.
W szczytowych dyskusjach o obsadzie szefa Rady argumentacja niemieckiej kanclerz może rzeczywiście okazać się kluczowa. Donald Tusk spotkał się z nią w cztery oczy tydzień temu. Jak pisaliśmy w „Rz", Tusk z Merkel rozmawiali m.in. o obsadzie unijnych stanowisk, w tym również o ewentualnej kandydaturze polskiego premiera.