Słownik Języka Polskiego podaje: mikrohistoria to analiza małych, lokalnych zdarzeń lub jednostek w celu zrozumienia szerszych procesów historycznych.
Jest więc sobie miasto. Mieszka w nim 1 862 tys. ludzi. Rządzi tu prezydent, który jest wiceprzewodniczącym jednej z dwóch największych partii politycznych, a jeszcze cztery miesiące temu zabiegał o to, żeby objąć najwyższy urząd w państwie. No i Rada Miejska.
Miasto zorganizowało konsultacje społeczne: zapytało mieszkańców, czy popierają nocny zakaz sprzedaży alkoholu. 80 proc. uczestników badania odpowiedziało, że tak. Prezydent przedstawił stosowny projekt, ale Rada Miejska, w której większość ma reprezentowana przez niego partia, go odrzuciła.
IBRiS: 68 proc. Polaków popiera zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w swoich miejscowościach
Tym miastem jest Warszawa. Prezydentem Rafał Trzaskowski. A partią Platforma Obywatelska. Zdarzenie było lokalne, ale pozwala zrozumieć szerszy proces historyczny tudzież polityczny. W poprzednim felietonie pochwaliłam się trzytygodniowym urlopem, podczas którego odcięłam się od polityki – niebywałe: wróciłam, a PO jest w tym samym miejscu. A jest to miejsce, w którym znajduje się mniej więcej od 2015 r.
Czytaj więcej
- Czego dowiedzieliśmy się po rosyjskim ataku dronów? Że Polska jest nieprzygotowana na zagrożenia nowoczesnego państwa – mówił Michał Płociński w...
Czy więc teksty publicystycznych pensjonarek – od trzydziestu lat takie same, o tym, że Polacy głosują na PiS, bo są tacy i owacy, a w ogóle nadchodzi faszyzm – wyjaśniają rzeczywistość?
Według serwisu MamPrawoWiedzieć.pl, który sięgnął do danych Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, w latach 2018-2024 ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych wprowadziło 176 gmin. 68 proc. Polaków zapytanych o zdanie przez IBRiS chce wprowadzenia zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w swoich miejscowościach.
Platforma Obywatelska nie ma słuchu społecznego
Ten wynik mnie zaskoczył. Jest ilustracją zmiany. I to naprawdę poważnej. Dlaczego Platforma jej nie zauważyła? Dlaczego znów pozwala się wyprzedzić w tej dziedzinie Jarosławowi Kaczyńskiemu, który zdążył opowiedzieć się za zakazem sprzedaży alkoholu w nocy? Natomiast świadectwem głębokiego kryzysu politycznego jest to, że Donald Tusk rozgrywał lokalną warszawską politykę rękoma Marcina Kierwińskiego – polityka, który otrzymawszy dwie kulki, jedną zgubi, a drugą popsuje.
Czytaj więcej
Złożone w Sejmie projekty Lewicy i Polski 2050 zakładają ograniczenia w handlu alkoholem oraz jego reklamie i promocji. To echa kontrowersyjnego gł...
I tak oto PO upokorzyła własnego polityka i kandydata na prezydenta Polski – le cabaret. Co więcej, pokazała, że wciąż nie ma słuchu społecznego. Widać wyraźnie, że to nie ona wygrała wybory parlamentarne w 2023 r., tylko PiS je przegrał. A tak w ogóle mocno jej się wtedy pofarciło. Teraz to wszystko warszawska mikrohistoria, ale makroproblem obozu Donalda Tuska.