Piotr Górski: Obrażanie prymasa Wyszyńskiego, czyli pierwsza poprawka według YouTube’a

Mało kogo spoza USA stać na wytoczenie właścicielom serwisu YouTube sprawy sądowej. Może czas więc na rozwiązania prawne, które pozwolą Polkom i Polakom ścigać autorów materiałów w kraju, w którym się je ogląda?

Publikacja: 06.02.2024 19:59

„Zdaje sobie sprawę, że YouTube jest firmą prywatną i teoretycznie może robić, co chce. Ale czy na p

„Zdaje sobie sprawę, że YouTube jest firmą prywatną i teoretycznie może robić, co chce. Ale czy na pewno powinien tak działać?”

Foto: AdobeStock

Nie będzie miło. Raczej przerażająco. Rzecz o jednym z największych skandali na YouTubie. Na jednym z kont od wielu lat można obejrzeć film „Kardynał Wyszyński – Kat który dymał”. To bezpardonowy, wulgarny, łamiący wszelkie zasady obowiązujące na YT. Nie znam nikogo, kto dałby radę wysłuchać tego materiału dłużej niż kilkanaście sekund. To piosenka obrażająca w sposób niewyobrażalnie chamski dwie ważne dla Polaków postaci: kardynała Stefana Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II. Materiał wisi mimo wielokrotnych zgłoszeń do moderatorów i działań podejmowanych przez polskie organy ścigania.

Czytaj więcej

Raport: nowy rodzaj dezinformacji klimatycznej rośnie w siłę. Youtube bezradny

Niestety materiały zamieszczone na YouTubie podlegają pod prawodawstwo amerykańskie, co skutkuje odmową podawania adresów IP właścicieli kont, co uniemożliwia skuteczne ściganie takich osób. Za każdym razem przywołuje się pierwszą poprawkę do konstytucji USA o wolności słowa. Właściciel serwisu udostępnia takie dane wyłącznie w przypadku zabójstw i pedofilii.

Dlaczego YouTube blokuje jedne filmy, a innych broni?

Film i jemu podobne wiszą więc nadal. Tymczasem ostatnio z konta Grzegorza Brauna moderatorzy usunęli kilka filmów, powołując się na własne wytyczne dla społeczności YouTube’a. Od osądzenia posła jest jednak sąd. W sumie mamy to do czynienia z cenzurowaniem przez zagraniczną firmę legalnie wybranego przedstawiciela do polskiego parlamentu. Moderatorami są nieznane osoby. Usuwają w trybie natychmiastowym każdą krytykę LGBT, teorie na temat światowego spisku Żydów, krytyczne uwagi o 156 płciach czy o szkodliwości szczepionek. Filmu szkalującego bezpodstawnie prymasa Wyszyńskiego nie usuwają.

Czytaj więcej

YouTube pozbywa się Grzegorza Brauna

Temat jest ważny z kilku powodów. Chodzi nie tylko o to, że prymas Wyszyński to ważna dla postać dla wszystkich stron politycznego sporu. W ostatnich dniach przez amerykańskim Kongresem odbywało się przesłuchanie szefów największych platform społecznościowych. Dotyczyło działań, jakie podejmowali lub nie podejmowali w kwestii moderacji hejterskich komentarzy, które przyczyniły się do setek samobójstw młodych mieszkańców USA. Okazało się, że zrobili niewiele albo prawie nic. Logiczne pytania kongresmenów z obu partii spotykały się z dziwnymi i pokrętnymi odpowiedziami. Zupełnie jak u nas na komisji sejmowej do spraw wyborów kopertowych.

Jak naprawić YouTube'a

Zdaje sobie sprawę, że YouTube jest firmą prywatną i teoretycznie może robić, co chce. Ale czy na pewno powinien tak działać? Sprawa, w przypadku globalnego zasięgu serwisu, robi się skomplikowana. Mało kogo spoza USA stać na wytoczenie właścicielom serwisu sprawy sądowej. Może czas więc na rozwiązania prawne, które pozwolą Polkom i Polakom ścigać autorów materiałów w kraju, w którym się je ogląda? YouTube ma w Polsce przecież swoje biuro. Wymagałoby to oczywiście zmiany polskiego prawa, ale może czas na takie rozwiązania w obronie nie tylko prymasa Wyszyńskiego, ale i hejtowanych młodych dzieci.

Obrażanie Prymasa Tysiąclecia to w jakiś sposób poniżanie nas wszystkich

Mamy więc do czynienia z pojedynkiem czasami fałszywie rozumianej wolności słowa z wulgaryzmem, chamstwem i hejtem. Ofiarą tego pojedynku pada kardynał Wyszyński i słuchające tych wypocin osoby. Obrażanie Prymasa Tysiąclecia to w jakiś sposób poniżanie nas wszystkich. Naszej historii, pamięci i wspólnych dla Polaków wartości.

Czytaj więcej

YouTube walczy z fałszywymi informacjami na temat leczenia raka

Może ten fakt będzie miał wpływ na YouTube’a? Może ze względu na interes całkiem niemałego europejskiego narodu zdecyduje się włączyć osobę jednego z jego autorytetów do sfery poprawności politycznej? Niezależnie od tego, kiedy YT się obudzi, zacznijmy od siebie, bo jak mówił Prymas: „Ryba psuje się od głowy, ale drzewo od korzeni”.

Nie będzie miło. Raczej przerażająco. Rzecz o jednym z największych skandali na YouTubie. Na jednym z kont od wielu lat można obejrzeć film „Kardynał Wyszyński – Kat który dymał”. To bezpardonowy, wulgarny, łamiący wszelkie zasady obowiązujące na YT. Nie znam nikogo, kto dałby radę wysłuchać tego materiału dłużej niż kilkanaście sekund. To piosenka obrażająca w sposób niewyobrażalnie chamski dwie ważne dla Polaków postaci: kardynała Stefana Wyszyńskiego i papieża Jana Pawła II. Materiał wisi mimo wielokrotnych zgłoszeń do moderatorów i działań podejmowanych przez polskie organy ścigania.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Czy szczyt klimatyczny w Warszawie coś zmieni? Popatrz w pesel i się wesel!
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
felietony
Marek A. Cichocki: Unijna gra. Czy potrafimy być bezwzględni?
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Pałkiewicz na Dzień Ziemi: Pół wieku ekologicznych złudzeń
Opinie polityczno - społeczne
Andrzej Rogiński: Wybory samorządowe wielkim triumfem partiokracji
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Haszczyński: Ameryka przywraca nadzieję Ukraińcom i flance wschodniej