Reklama

Robert Gwiazdowski: Czyjego dziadka piłą rżnęli

Ponoć historia jest najlepszą nauczycielką życia. Bo najlepiej nas uczy, że jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła. Trudno jednak zwalać winę na historię, bo niektórzy nie chcą się jej uczyć.

Publikacja: 11.05.2023 03:00

Robert Gwiazdowski: Czyjego dziadka piłą rżnęli

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Lewica właśnie wyciągnęła Upiora. Tak Stanisław Wyspiański w „Weselu” określił Jakuba Szelę. Ktoś go nawet zestawił z Tadeuszem Kościuszką. Wiem kto, ale z litości nie napiszę.

Szela był organizatorem „rabacji” galicyjskiej. Poprawna nazwa to rzeź, no ale rabacja brzmi bardziej neutralnie. Bunt chłopów przeciwko panom. Można twierdzić, że uzasadniony. Ja tak przynajmniej twierdzę – ostatecznie to liberałowie ogłosili światu, że wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi i mają jednakowe prawo dążenia do szczęścia. Z czym poddaństwo chłopów i pańszczyzna jawnie stały w sprzeczności.

Ale warto pamiętać, że niezadowolenie chłopów galicyjskich wykorzystali Austriacy do stłumienia powstania krakowskiego, a chłopscy „przywódcy” – jak Szela – doprowadzili nie tylko do walki zbrojnej z polskimi powstańcami po stronie Austriaków (ostatecznie każde powstanie przynosi ofiary), ale i do bestialskich mordów ludności cywilnej – kobiet i dzieci.

„Mego dziadka piłą rżnęli” – deklamuje Pan Młody w „Weselu”. Czy tak było? Czy to fikcja literacka? W Tarnowie „ludziska mówili”, że tak właśnie było. I Wyspiański o tym słyszał.

Zabawne, że niektórzy Szelę usprawiedliwiają. Ponoć grzechy szlachty polskiej wobec chłopstwa – w tym kobiet i dzieci – usprawiedliwiają ową „katharsis”.

Reklama
Reklama

Dziś konfliktów, które kiedyś nazwano by klasowymi, też niemało mamy. Może nikt z niezadowolonych nikogo piłą rżnął nie będzie, ale zalecałbym jednak pewną powściągliwość w operowaniu przykładami.

Gwoli sprawiedliwości dodać trzeba, że lewica polska jest w tym podobna do francuskiej. We Francji też mieli ludobójstwo francusko-francuskie. To była rzeź w Wandei. Walczący o sprawiedliwość społeczną rewolucjoniści z tzw. kolumn piekielnych masowo ludzi topili. Co oczywiście można uznać za bardziej humanitarne niż rżnięcie ich piłą. Zwłaszcza że rewolucjoniści przed zatopieniem rozbierali ludzi do naga i wiązali mężczyzn z kobietami, nazywając to „małżeństwem republikańskim”.

A dzieci? „Dzieci rozdeptałem końmi”, donosił generał François Westermann po bitwie pod Savenay w grudniu 1793 roku.

I co ciekawe, to głównie chłopów w Wandei rewolucjoniści mordowali, więc na „gniew klasowy uciskanego ludu” nie może się współczesna lewica francuska powoływać. Ale jakoś też daje sobie radę z usprawiedliwieniami.

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI

Opinie polityczno - społeczne
Kata Tüttő dla „Rzeczpospolitej”: Europa oszczędza na własnej przyszłości
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Czaputowicz: Dobre i złe wiadomości w sprawie Ukrainy
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Na naszym podwórku nikt nam nie podskoczy
Opinie polityczno - społeczne
Jakub Chabik: Dyskryminacja pozytywna plus równość selektywna to bunt mężczyzn
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama