Iwan Wyrypajew: Nie łączcie nas z Putinem

Są Rosjanie, którzy występują przeciwko złu. Nie kierujcie na nich gniewu – prosi rosyjski reżyser.

Publikacja: 08.03.2022 21:00

Iwan Wyrypajew: Nie łączcie nas z Putinem

Foto: PAP/Marcin Kmieciński

Przyjaciele, doszło do tragedii. Wojna. Jak większość normalnych ludzi odczuwam ból narodu ukraińskiego. W Ukrainie mam przyjaciół, studentów, kolegów, moich widzów i po prostu nieznanych mi ludzi, którzy dziś dzielnie walczą nie tylko o swoją ziemię, o swoje rodziny, ale o prawdę, o światłość i miłość, a co najważniejsze – walczą za nas wszystkich. Tak właśnie, za nas wszystkich. Za naszą cywilizację.

W związku z tym główne pytanie, jakie dzisiaj sobie stawiamy, brzmi: czym jest nasz biologiczny gatunek homo sapiens? Czy jesteśmy zwierzętami? Czy jesteśmy bezwzględnymi maszynami? Kim jesteśmy? Jesteśmy ludźmi? A jeśli jesteśmy ludźmi, jeśli jestem człowiekiem w wyższym sensie antropologicznym, co to znaczy? Takie pytanie należy postawić.

O autorze

Iwan Wyrypajew jest rosyjskim dramaturgiem i reżyserem, od lat mieszka i pracuje w Polsce. Wszystkie tantiemy ze sztuk granych w ponad 40 rosyjskich teatrach przeznacza na pomoc humanitarną dla Ukrainy

Moja osobista odpowiedź jest następująca. Jestem świadomą, żywą, inteligentną i duchową istotą. Jestem kimś, kto potrafi kochać. Jestem kimś, kto potrafi współczuć. Jestem kimś, kto potrafi pomóc. Jestem kimś, komu dano najwyższą i najważniejszą wartość – nieść Światło. I to jest najważniejsza lekcja, jaką możemy wyciągnąć z tej tragedii, i jest to najwyższa nagroda, jaką mimo całego tego piekła i koszmaru możemy wyciągnąć z tych wydarzeń.

Gdzie jest piekło?

Mieszkam w Warszawie. W Polsce całymi dniami zajmujemy się pomocą ukraińskim braciom i siostrom. Niestrudzenie robimy wszystko, co w naszej mocy, zarówno fizycznie, psychicznie, jak i duchowo. Pomagamy naszym kolegom – ukraińskim aktorom, reżyserom, pracownikom teatrów, staramy się na ile to możliwe pomagać wszystkim, którzy tego potrzebują. Cierpimy razem z narodem ukraińskim, chociaż oczywiście naszego cierpienia nie można porównać z cierpieniem, jakiego doświadczają ludzie bombardowani przez rosyjskiego agresora.

Nie chcę dużo pisać ani o Putinie, ani o władzy rosyjskiej, ponieważ ci ludzie na to nie zasługują. I naprawdę jest mi ich żal, bo to, co popełnili i nadal popełniają, jest niesamowicie złe i tworzy piekło, do którego wszyscy sami się wysłali. Są w piekle. Piekło to nie jest miejsce, w którym spadają bomby i gdzie giną ludzie, tam jest tragedia, tam jest ból, ale tam jest również światło emanujące z dusz niewinnie cierpiących ludzi, po ich stronie jest prawda – najwyższa prawda życia. A piekło to ciemny mrok w duszy człowieka, który pochłania całą istotę ludzką i zamyka dostęp do Światła, Miłości i najwyższej siły – Mądrości. I takie piekło to najgorsza rzecz, jaka może się nam przydarzyć. Nie daj Boże.

Czy istnieje naród rosyjski?

Dzisiaj ludzie z piekłem w sercach walczą pod rosyjską flagą, nazywając siebie Rosjanami. Ale czy Zło ma narodowość? Czy Mrok ma narodowość? Czy Diabeł ma narodowość? Są teraz w Rosji niesamowicie mężni, odważni ludzie, którzy ryzykując swoje życie (i to nie są wielkie słowa, ale rzeczywistość), robią wszystko, co w ich mocy, aby jakoś powstrzymać to szaleństwo, robią wszystko, co w ich mocy, aby nieść Światło, i na ile mogą udzielają pomocy potrzebującym, a dziś wszyscy potrzebują pomocy w takim czy innym stopniu.

Moi przyjaciele z rosyjskiej stacji telewizyjnej Dożdz czy stacji radiowej Echo Moskwy i innych (prawdziwi bohaterowie) do ostatniej sekundy, ryzykując życiem swoim i swoich rodzin, nadawali i przekazywali prawdę o okropnościach tej wojny i okrucieństwach rosyjskiej władzy. Teraz nie mają takiej możliwości, wszystkie opozycyjne (czytaj – uczciwe) media na terenie Rosji są zamknięte. Ale uczciwi i prawi ludzie nadal wychodzą na ulice, z góry wiedząc, że zostaną aresztowani, odważni dziennikarze mimo wszystko nadal próbują mówić o okrucieństwach władzy Putina, wykorzystując resztki możliwości dotarcia do ludzi.

Dzisiaj ciągle słyszę pytanie, dlaczego naród rosyjski milczy? Dlaczego popiera Putina lub stara się być neutralny? Pamiętajmy jednak, że nie ma takiego zjawiska jak „naród rosyjski” w rozumieniu społecznym i politycznym. 140 mln obywateli mieszkających na terytorium Rosji to ludzie należący do różnych narodowości, a co najważniejsze – wyznający zupełnie różne wartości etyczne i moralne. Nie ma jednej koncepcji „narodu rosyjskiego”. Są ludzie, którzy ze względu na swój profil moralny, psychologiczny, duchowy myślą i wykonują określone działania. Świat od dawna nie jest podzielony na narody i narodowości. Linia podziału od dawna biegnie wewnątrz każdego człowieka.

Dlaczego staliśmy z boku?

Powiedzieć, że naród rosyjski jest uśpiony lub że popiera Putina, to nic nie powiedzieć. Naród rosyjski to ja, który w ostatnio po 20 godzin dziennie zajmuję się pomocą dla Ukraińców, to moi przyjaciele, którzy ryzykując życie, robią wszystko, co w ich mocy.

Tak. Oficjalnie Rosja dokonuje w tej chwili potwornej rzeczy – zabija swoje siostry i braci Ukraińców, ale powtarzam, co to jest „Rosja”? Putin? Jego władza? Czy to Rosja? Ci straszni ludzie tylko zasłaniają się Rosją jak tarczą, aby czynić zło. Tak, nie zrzucam z siebie odpowiedzialności za to, co się stało i nadal się dzieje. Tak, moje pokolenie rosyjskich twórców na początku lat 2000 było zbyt zajęte karierami, swoją sztuką, świadomie oddzielając się od polityki, błędnie wierząc, że artysta stoi z dala od zgiełku politycznego, co doprowadziło do tego, że oszalały rosyjski prezydent był w stanie zrealizować cały ten koszmar.

Ale czy sprawiedliwe będzie wobec nas, tych, którzy mają rosyjski paszport i którzy mówią po rosyjsku, czy sprawiedliwe będzie okazywanie wobec nas tej samej agresji i zła, które putiniści stosują wobec Ukraińców? I co szczególnie ważne – kierują to zło na własny naród?

Skąd nadzieja?

Wielka tragedia wydarzyła się w Ukrainie. I ogromna tragedia przytrafiła się Rosji. Dlatego proszę was, którzy kiedyś padliście ofiarą rosyjskiej okupacji, proszę was, abyście nie łączyli komunistycznego reżimu ZSRR, władzy Putina, Rosjan popierających wojnę w Ukrainie z tymi, którzy mając rosyjskie obywatelstwo i mówiąc po rosyjsku dziś, podobnie jak wy, prowadzą walkę wyzwoleńczą przeciwko tyranii, złu i agresji. A tym bardziej nie kierowali swojego, oczywiście sprawiedliwego, gniewu do rosyjskich pisarzy i artystów zarówno klasyków, jak i naszych współczesnych, ponieważ wszyscy oni (my) piszą i mówią o najważniejszej rzeczy – o zwycięstwie Światła nad Ciemnością.

Ludzie na Ukrainie walczą dziś za nas wszystkich. Walczą za naszą cywilizację

Prawo Ciemności jest takie, że zwabia ku sobie z pomocą agresji, a czyniąc człowieka agresywnym, poraża jego serce. Kiedy jesteśmy agresywni, automatycznie znajdujemy się po stronie Ciemności, nawet jeśli uważamy, że z nią walczymy. Nie da się wojować z Ciemnością, można ją pokonać tylko w jeden sposób – Światłem. Światło rozprasza Ciemność. I jak powiedział apostoł Jan: „A światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła”.

Zatem emanujmy wszyscy Światłością, która – nie ma co do tego wątpliwości – prędzej czy później na pewno rozproszy Ciemność.

przekład Agnieszka Lubomira Piotrowska

Przyjaciele, doszło do tragedii. Wojna. Jak większość normalnych ludzi odczuwam ból narodu ukraińskiego. W Ukrainie mam przyjaciół, studentów, kolegów, moich widzów i po prostu nieznanych mi ludzi, którzy dziś dzielnie walczą nie tylko o swoją ziemię, o swoje rodziny, ale o prawdę, o światłość i miłość, a co najważniejsze – walczą za nas wszystkich. Tak właśnie, za nas wszystkich. Za naszą cywilizację.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opinie polityczno - społeczne
Łukasz Warzecha: Po co wojsko na ulicach?
Opinie polityczno - społeczne
Marek Migalski: Powrót Donalda Tuska do Brukseli? Jak czytać niedawną deklarację premiera
Opinie polityczno - społeczne
Ilja Ponomariow: Zwycięstwo musi być nasze!
Opinie polityczno - społeczne
Paweł Łepkowski: Czy Hunter Biden pogrzebie kampanię prezydencką w USA swojego ojca Joe Bidena?
Opinie polityczno - społeczne
Zuzanna Dąbrowska: Czy Nowa Lewica zapisze się do Koalicji Obywatelskiej?
Opinie polityczno - społeczne
Jacek Czaputowicz: Mateusz Morawiecki na drodze do prezydentury