Reklama

Człowiek, którego przeszłości badać nie wolno

Kto z historyków, widząc, jakie kubły pomyj czekają na Gontarczyka i Cenckiewicza, zechce podjąć trudny temat, skoro w ten sposób może się narazić na podobne ataki? – pyta publicysta „Rzeczpospolitej”
Człowiek, którego przeszłości badać nie wolno

Foto: Rzeczpospolita

Książka na temat Lecha Wałęsy autorstwa historyków IPN Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza ma się ukazać za kilka tygodni, ale już pojawiają się pytania, czy w ogóle należy wracać do sprawy „Bolka”. Sam były prezydent na razie ogranicza się do oskarżania autorów książki o chęć zohydzenia polskiego zwycięstwa i zapowiada, że historycy zbłaźnią się, „szukając tylko sensacji”.

Natomiast rekordy agresji pobił już – w poniedziałek w TVN 24 – Władysław Frasyniuk, zachęcając Lecha Wałęsę do bicia autorów książki po twarzy i wyzywając ich od „hołoty”. Część mediów, nie znając jeszcze książki, przyjmuje za oczywiste, że badacze akt IPN mieli podłe intencje i chcieli skrzywdzić Wałęsę. A w telewizji Superstacja informacjom na temat sporu o przeszłość byłego prezydenta towarzyszył tytuł „IPN szkaluje Wałęsę”. „Gazeta Wyborcza” z kolei już zażądała, żeby prezes IPN Janusz Kurtyka odpowiedział przed sądem. Ponieważ nie ma dowodów, że autorzy książki o Wałęsie cokolwiek zmyślili, sięgnięto po epitety i z „Gazety” dowiedzieliśmy się, że „podwładni (Kurtyki) chcą Polakom robić wodę z mózgu na temat ojczystych dziejów” i że opracowanie jest „paszkwilem”.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama