Greta Gerwig, artystka, która wyszła z nowojorskiego ruchu Mumblecore – wielkomiejskich dzieciaków, żyjących z dnia na dzień i nie zamierzających szybko dorastać – na dobre zadomowiła się w świecie hollywoodzkich blockbusterów.
Po wielkim kasowym sukcesie „Barbie” Greta Gerwig zaczęła właśnie zdjęcia do kolejnego filmu, który może stać się wielkim przebojem kasowym. Jej „Narnia” (niektóre źródła podają pełny tytuł: „Narnia: The Magician’s Nephew”) jest prequelem klasycznej powieści C.S. Lewisa „Lew, czarownica i szafa”. Scenariusz napisała sama reżyserka.
Czytaj więcej
W pierwszej dziesiątce przebojów kasowych świata 2025 r. jest aż 7 kontynuacji dawnych hitów. Potwierdza tę tendencję rodzimy „Vinci 2” Machulskieg...
Pierwszy klaps padł w Londynie. Akcja filmu została przeniesiona z początków XX wieku do lat 50. XX wieku.
Gerwig zapewniła sobie znakomitą obsadę. W rolach głównych występują: jako Biała Czarownica Emma Mackey, która zapewniła sobie popularność dzięki roli w serialu „Sex Education”, Daniel Craig (Andrew), Carey Mulligan (Mabel). Aslanowi głosu użyczy Meryl Streep, co spotkało się z pewną krytyką, bo dotąd zawsze był to głos męski, a Aslan traktowany jest jako alegoria Jezusa.
Z Mumblecore do Hollywood
W 2012 roku we „Frances Ha” Noaha Baumbacha (zresztą swojego życiowego partnera), Greta Gerwig stworzyła postać dla swojego pokolenia kultową. Dziewczynę, która niby żyje na luzie: spotyka się ze znajomymi, gada, czasem zapali papierosa, czasem prześpi się z jakimś facetem albo wyjedzie na dwa dni do Paryża, ale tak naprawdę — choć ma sto pomysłów na minutę — nie bardzo wie, co ze sobą zrobić.
Reżyserski debiut Gerwig „Lady Bird” był częściowo autobiograficzną opowieścią o siedemnastolatce o rogatej duszy. O szukaniu własnej drogi, o świecie, który nie jest ani tak przyjazny, ani tak otwarty dla dziewczyny, której marzenia wykraczają poza jej miasto, środowisko, tradycję rodzinną. Ale i o tym, że to miasto i ta rodzina będą w niej zawsze. Ciekawym filmem Gerwig były „Małe kobietki”, które – choć ubrane w historyczny kostium, nie pachniały naftaliną. Były opowieścią o wyzwalaniu się kobiet i tęsknocie za wolnością.
Bajki Grety Gerwig
W „Barbie” Gerwig zaproponowała bajkę, która w kinach skutecznie walczyła z wybitnym „Oppenheimerem” Christophera Nolana. Produkowana przez Netflix „Narnia” ma stać się podobno czymś więcej niż kinem familijnym. Czego w tej opowieści szuka artystka, która zaczynała w Mumblecore, będzie można przekonać się w przyszłym roku.
Czytaj więcej
Zmarł profesor Andrzej Werner, krytyk filmowy, historyk filmu i literatury. Miał 84 lata
Premiera filmu przewidziana jest na 25 listopada 2026 roku, a w Netfliksie na pierwszy dzień Świąt – 25 grudnia 2026.
Do tej pory powstały trzy filmy o „opowieściach z Narnii”. „Lwa, czarownicę i starą szafę” (2005) i „Księcia Kaspiana” (2008) wyreżyserował Andrew Adamson, „Podróż wędrowca do świtu” (2010) – Michael Apted. Jeśli film Grety Gerwig odniesie sukces, to seria zapewne będzie kontynuowana.