Reklama

Gursztyn: kłamstwo i manipulacja w debacie publicznej

W Polsce nie jest ważne, co się mówi lub pisze. W Polsce ważne jest, kto mówi. Rasmussen – dobrze, Kaczyński – be – zauważa publicysta „Rzeczpospolitej"
Piotr Gursztyn

Piotr Gursztyn

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Kłamstwo i dyskredytacja dobrze służą w ideologicznej krucjacie radykałów – [link=http://www.rp.pl/artykul/543344.html" "target=_blank]skarżyła się Elżbieta Radziszewska[/link] ("Rzeczpospolita" 1.10.2010 r.), ostatnio szczególny "obiekt" obróbki tą metodą. Ma rację pani pełnomocnik, ale, niestety, nie da się tego stwierdzenia odnieść wyłącznie do ideologicznych krucjat radykałów. Kłamstwo i dyskredytacja były i są stałym narzędziem dyskursu publicznego w Polsce.

Jest w "Montażu", doskonałej powieści Vladimira Volkoffa, bardzo pouczający fragment. Doświadczony kagebista tłumaczy, co można zrobić z wiadomością, że Iwanow przyłapał swoją żonę w łóżku z Pietrowem.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama