Reklama

Piotr Zaremba o filmie Janusza Majewskiego

Recenzenci skrytykowali – także u nas – najnowszy film Janusza Majewskiego „Mała matura 1947". 80-latek sięgnął po świat własnych wspomnień z krakowskiego gimnazjum zapisanych wcześniej w książce. Czy poniósł porażkę?
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Rzeczpospolita

Majewski zawsze szedł swoją drogą, preferując groteskę i humor, szukając emocji w dawniejszych czasach (wspaniałe „Zaklęte rewiry" czy „Sprawa Gorgonowej"), ba, radząc sobie w materii czystej historii („Królowa Bona"). I nie robił filmów, których musiał się potem wstydzić – politycznie czy moralnie.

To prawda, „Mała matura..." nie tętni takim bogactwem obserwacji jak jego stare dzieła, a główny bohater, bardziej obserwator niż podmiot, nie skupia takiej uwagi jak młody kelner Marka Kondrata z „Zaklętych rewirów". A jednak nie jestem tak surowy jak krytycy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama