Reklama

Bogusław Chrabota: LOT – dojna krowa z problemami

Nowy szef, stare problemy – można by powiedzieć o Sebastianie Mikoszu, gdyby nie fakt, że „nowy” prezes LOT na fotel prezesa wrócił niczym bumerang.

Szefem przecież już był i wiedza, którą posiada, może być równie dobrze atutem, jak i obciążeniem jego misji. A jaka jest jego misja? Na pozór wszystko jest oczywiste. Doprowadzić do rentowności bądź likwidacji firmy, jeśli ten pierwszy scenariusz by się nie powiódł. Boję się, że ta elementarna prawidłowość w wypadku LOT nie działa. Po pierwsze dlatego, że LOT to narodowy przewoźnik z dumą noszący na skrzydłach tradycje chwalebnej przeszłości. Po wtóre to w istocie wielbłąd dźwigający na grzbiecie ciężkie tyłki ludzi władzy. Po trzecie LOT jak mało która firma to kłębek interesów i interesików z pogranicza biznesu i polityki.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama