Reklama

Szczyt infantylności

Szczyt w Poznaniu jest kosztowną imprezą ze sfery "piar", czyli kreacji wizerunku, działania, które nie tylko w Polsce zastąpić usiłuje politykę. Z rzeczywistością, nawet w jej absurdalnych aspektach, należy się jednak liczyć. Może więc warto było wyłożyć jakieś 150 mln zł na prowadzący donikąd zjazd, jeśli przełoży się na reklamę dla naszego kraju...

Może warto by było? Gdyby nie cała stojąca za nim ideologia ekologizmu, ze swoim głównym dogmatem, czyli wiarą w jakoby zawinione przez człowieka globalne ocieplenie, które za wszelką cenę należy odwrócić.

Efekty tej quasi-religii, której podporządkowują się oportunistyczni politycy, są opłakane. Świadczą o tym choćby protokół z Kioto czy dyrektywy energetyczno-klimatyczne UE.

Dla porządku wyjaśniam, że dbałość o środowisko to ważna rzecz i należy się starać w miarę możliwości nie tylko chronić przyrodę, ale i odtwarzać ją tam, gdzie to możliwe. Sęk w tym, że nie można tego robić, blokując postęp gospodarczy, choćby dlatego, że to on umożliwia odbudowę przyrody i tworzy nowe, dużo bardziej czyste, sposoby korzystania z energii. Klimat nawet w ostatnim tysiącleciu zmieniał się dużo bardziej gwałtownie niż obecnie, a uznanie, że człowiek jest głównym sprawcą zmian dzisiejszych i że akurat spowodowaliśmy kataklizm klimatyczny, należy raczej do sfery wiary niż nauki.

Głównemu przedsięwzięciu w Poznaniu towarzyszyć będzie Młodzieżowy Szczyt Klimatyczny. 700 uczniów przybyło z apelem, który wysłuchany zostanie przez delegacje 192 państw. Z pewnością apel ów będzie istotnym wkładem w rozwiązywanie problemów ekologicznych. Napędzani szlachetną pasją uczniowie gromić będą dorosłych polityków w imię prawa do czystego i naturalnego świata. Sytuacja ta najlepiej oddaje zagrożenie zielonej ideologii. Rozhisteryzowane i infantylne tłumy napędzane przez medialnych i politycznych demagogów tudzież rozmaitej maści grupy interesu narzucają większości irracjonalne cywilizacyjnie rozwiązania.

Kiedy zatroszczymy się o czystość środowiska politycznego?

Reklama
Reklama

[ramka][link=http://blog.rp.pl/wildstein/2008/12/05/szczyt-infantylnosci//]Skomentuj[/link][/ramka]

Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Drogie paliwo na stacjach? Winnych szukajcie poza Polską
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Opinie Ekonomiczne
Iwona Trusewicz: Zagadka drogich paliw w Polsce
Opinie Ekonomiczne
Aleksandra Ptak-Iglewska: kryzys przyspiesza reformy, mówią Ukraińcy. UE powinna spróbować
Opinie Ekonomiczne
Prof. Paweł Wojciechowski: Suwerenność nie zaczyna się od czołgów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama