Amerykański Sąd Najwyższy właśnie przypomniał światu rzecz, o której w ostatnich latach wielu zdążyło zapomnieć: nawet prezydent Stanów Zjednoczonych nie jest wszechwładny. Ba, nawet we własnym kraju. Unieważnienie ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa wygląda więc jak zwycięstwo instytucji nad polityką. Tyle że ten wyrok nie kończy historii, a tylko ją porządkuje. Problemem światowego handlu nie są dziś bowiem stawki celne. Stał się nim brak wiary w ich stabilność.
Cła Donalda Trumpa. Sąd zatrzymał decyzję, ale nie zatrzymał trendu
Trump natychmiast znalazł inne podstawy prawne, by wprowadzić nowe cła, firmy na całym świecie zastanawiają się nad pozwami o zwrot miliardów dolarów, a inwestorzy… zachowują spokój. Rynki przywykły bowiem do chaosu w polityce – szczególnie handlowej – prowadzonej przez amerykańskiego prezydenta.
Czytaj więcej
Wprowadzone przez prezydenta USA Donalda Trumpa cła, które amerykański Sąd Najwyższy uznał w piąt...
Przez lata globalizacja opierała się na jednym założeniu: granice w biznesie mają znaczenie drugorzędne, a polityka ostatecznie podporządkuje się ekonomii. Produkowano tam, gdzie było taniej, sprzedawano tam, gdzie był popyt, a państwo miało przede wszystkim nie przeszkadzać. Pandemia, wojna w Ukrainie i amerykańska polityka celna pokazały jednak, że łańcuchy dostaw są tak globalne, jak długo świat jest stabilny. Wystarczy jeden wstrząs — brak półprzewodników, blokada portu, sankcje lub decyzja polityczna — aby całe gałęzie przemysłu stanęły. I nagle okazuje się, że efektywność kosztowa jest mniej ważna niż bezpieczeństwo dostaw.
Amerykański chaos handlowy, czyli nowa normalność
Dlatego cła Trumpa są w istocie drugorzędne. Nawet jeśli sąd je ograniczy, Kongres je zmieni, a kolejny prezydent złagodzi, proces zmian już się rozpoczął. Same zapowiedzi opłat celnych potrafią dziś zamrozić inwestycje bardziej niż ich realna wysokość. Firmy dziś nie wiedzą, gdzie za dwa lata będzie opłacało się produkować, więc będą poważnie rozważać skrócenie łańcuchów dostaw i lokowanie produkcji bliżej rynków zbytu.