Amerykański urząd celny i ochrony granic (U.S. Customs and Border Protection – CBP) poinformował, że we wtorek, 24 lutego, o godzinie 00.01 czasu wschodniego, a więc o 6.01 w Polsce, wstrzyma pobieranie ceł nałożonych przez prezydenta Donalda Trumpa na podstawie ustawy International Emergency Economic Powers Act (IEEPA).
Czytaj więcej
Jamieson Greer, przedstawiciel handlowy USA, stwierdził, że dotychczas zawarte umowy handlowe będą honorowane. UE również chce zachowania status quo.
Jest to wynik piątkowego orzeczenia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który uznał, że większość podwyżek ceł ogłoszonych przez obecnego prezydenta była nielegalna. Jak stwierdzono większością głosów, ustawa IEEPA, na której opierały się decyzje Donalda Trumpa, „nie upoważnia prezydenta do nakładania ceł”. Sąd Najwyższy nie określił jednak, czy za niezgodne z prawem podwyżki ceł przysługują importerom odszkodowania.
Koniec z poborem ceł Donalda Trumpa po decyzji Sądu Najwyższego
Dlaczego amerykański urząd celny i ochrony granic podjął decyzję o wstrzymaniu poboru ceł dopiero trzy dni po wydaniu orzeczenia przez Sąd Najwyższy? Tego nie wyjaśniono. Aż do poniedziałku opłaty były dalej uiszczane w amerykańskich portach.
W komunikacie skierowanym do spedytorów, opublikowanym w serwisie Cargo Systems Messaging Service (CSMS), urząd przekazał, że od wtorku dezaktywuje wszystkie kody taryfowe powiązane z wcześniejszymi rozporządzeniami prezydenta Donalda Trumpa opartymi na ustawie IEEPA. CBP nie podał jednak informacji o ewentualnych zwrotach pieniędzy dla importerów.
Czytaj więcej
Mój kolega redakcyjny Jędrzej Bielecki pisze, że „Sąd Najwyższy ratuje amerykańską demokrację. I być może zadaje śmiertelny cios ruchowi MAGA”.
Przypomnijmy, że jeszcze w piątek, tuż po ogłoszeniu decyzji Sądu Najwyższego, Donald Trump poinformował o wprowadzeniu na mocy innej podstawy prawnej nowej światowej stawki celnej w wysokości 10 proc., a w sobotę zdecydował się podnieść ją do 15 proc. Opłaty te mają zastąpić cła uchylone przez Sąd Najwyższy.
Urząd celny i ochrony granic zaznaczył w swoim komunikacie, że wstrzymanie poboru nie dotyczy innych ceł nałożonych przez administrację Donalda Trumpa, w tym tych opartych na Sekcji 232 (dotyczącej bezpieczeństwa narodowego) oraz Sekcji 301 (dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych).
Jak donosi agencja Reutera, decyzja Sądu Najwyższego sprawia, że ponad 175 mld dol. wpływów do skarbu państwa USA może podlegać zwrotowi. Według szacunków ekonomistów z Penn Wharton Budget Model, cła oparte na IEEPA generowały ponad 500 mld dol. przychodu brutto dziennie.
Przedstawiciel handlowy USA Jamieson Greer oświadczył tymczasem, że dotychczas zawarte umowy handlowe będą honorowane. – Stany Zjednoczone nie wycofają się z umów taryfowych, które już zawarły z wieloma krajami z całego świata – zapewnił w programie CBS „Face the Nation”.