Nierówności w wysokości podatków płaconych w Polsce przez zagraniczne i rodzime firmy to hasło na jednym z większych sztandarów, jakie na swojej barykadzie wbił Rafał Brzoska. Regularnie przywołuje dane: w 2024 r. InPost miał 9,85 mld zł przychodu i zapłacił 375 mln zł CIT.
A to z kolei ma być ponad cztery razy więcej niż cała konkurencja jego firmy razem wzięta. „Dla przykładu, niemiecki DHL e-commerce za 2024 r. zapłacił ZERO złotych podatku CIT w Polsce” – pisze Rafał Brzoska (pisownia kwoty oryginalna).
Polscy parlamentarzyści ramię w ramię z Rafałem Brzoską?
Wspiera go – na pierwszy rzut oka – raport Ogólnopolskiej Grupy Badawczej. W badaniu 187 parlamentarzystów zapytano m.in., czy państwo powinno preferencyjnie traktować polskie firmy kosztem zagranicznych. „Tak” odpowiedziało 82 proc., „nie” – 5,3 proc. I już słychać werble: oto politycy ramię w ramię z przedsiębiorcą.
Czytaj więcej:
Obowiązująca od ponad dwóch dekad stawka w wysokości 19 proc. to tylko teoria. Efektywna stawka podatkowa giełdowych grup podatkowych wynosi aż 33...
Pro
Drugie pytanie dotyczyło równości szans wobec podmiotów, które „transferują dochody za granicę (przenoszą zyski)”. „Nie mają” – wskazało 62,9 proc., „mają” – 8,8 proc.
Wreszcie trzecie pytanie: jaka jest różnica w poziomie podatków płaconych przez podmioty polskie i zagraniczne? Co piąty uznał, że polskie firmy płacą pięciokrotnie więcej, 43 proc. – że dwukrotnie. 27 proc. polityków uważa, że te kwoty są równe, a 6,9 proc., że to zagraniczne firmy oddają fiskusowi w Polsce więcej niż rodzime.
Rafał Brzoska pewnie lubi to, przynajmniej na wspomniany już pierwszy rzut oka. Bo chwilę później przychodzi dość smutna konstatacja. Te same osoby, które deklarują oburzenie „zagranicą płacącą mniej”, najwyraźniej nie czytały ani unijnych traktatów, ani polskiej konstytucji. Zasada jednolitego rynku? Równość traktowania podmiotów? Oparcie gospodarki na konkurencji, nie na protekcjonizmie? To już mniej medialne. A tymczasem to właśnie dzięki tym zasadom polski biznes wypłynął na szerokie wody – aż po zaproszenie do G20.
Bez uczciwego płacenia podatków przez wszystkich nie zbudujemy odpornej gospodarki
Nie oznacza to jednak, że nierówności nie ma. Są – realne i dotkliwe. Po trzech dekadach płacenia „frycowego” za transformację i przyciągania zagranicznego kapitału, musimy wreszcie zbudować silny „local content” (krajowy udział). Choć mi osobiście bliżej jest do określenia „domestic capacity” (krajowy potencjał). Bez odpowiedzialnego i uczciwego płacenia podatków przez wszystkich, niezależnie od paszportu, nie zbudujemy odpornej gospodarki. Czasu nie mamy, wystarczy rozejrzeć się po świecie. Choćby tym za miedzą albo za Oceanem.
A jeśli większość klasy politycznej naprawdę uważa, że polskie firmy płacą więcej niż zagraniczne, to konsekwencja powinna być jedna: zmiana systemu podatkowego, nie tworzenie nowych mitów. System prostszy, a jednocześnie trudniejszy do omijania. Zamiast opowieści o „złych zagranicznych”, realne działanie. Bo mity karmią tylko emocje. A podatki – państwo i nasz rozwój oraz bezpieczeństwo.