Trudno w to uwierzyć, ale ikona internetowego handlu – amerykańska spółka Amazon.com, której roczne przychody sięgają równowartości ponad 100 mld zł i która wczoraj zaprezentowała światu swój tablet – ma zaledwie 17 lat.
Jej historia zaczyna się w 1994 roku. To wtedy Jeffrey Preston Bezos, z pochodzenia Amerykanin, adoptowany i wychowywany przez kubańskiego imigranta Miguela Bezosa, założył tę najbardziej znaną na ziemi internetową księgarnię.
Bezos, dziś znaczący właściciel (ma 20 proc. akcji) i prezes notowanej na nowojorskiej giełdzie spółki, w tym roku skończył 47 lat. Urodził się 12 stycznia 1964 roku w Albuquerque, mieście w stanie Nowy Meksyk (USA). Od tamtej pory dorobił się niejednej biografii. Być może dlatego jego notka biograficzna na stronie internetowej Amazon.com jest skąpa i więcej w niej o misji spółki niż o samym twórcy.
Tom Robinson w „Jeff Bezos: Amazon's Architect" odnotował, że rodzicami dzisiejszego miliardera byli kilkunastoletnia wtedy Jacklyne Gise Jorgensen i Ted Jorgensen. Przodkowie Bezosa osiedlili się w Teksasie lata wcześniej, gromadząc w swym ręku szmat (101 km kw.) ziemi. Małżeństwo Jorgensenów nie trwało długo – zaledwie rok. Od piątego roku życia małego Jeffa wychowywał już ojczym, który z czasem dostał pracę w jednym z największych koncernów paliwowych – Exxonie.
Jeffrey Preston Bezos od najmłodszych lat wykazywał smykałkę do konstruowania urządzeń elektrycznych. Jego pokoju przed młodszym rodzeństwem strzegł elektryczny system zakończony dzwonkiem, a garaż rodziców z czasem przekształcił się w laboratorium.
Nic więc dziwnego, że Jeff ukończył w 1986 roku Uniwersytet w Prinston na wydziale inżynierii elektrycznej i nauk informatycznych. Jego pierwszą poważną pracą była Wall Street, a potem budowa sieci handlowej dla spółki pod nazwą Fitel.
Po drodze wchodził w skład zarządu instytucji finansowej (Bankers Trust), a następnie pracował jako analityk dla firmy D.E. Shaw & Co.
Oprócz Amazon.com do jego biznesów należy także spółka Blue Origin, start-up założony w 2004 r., którego działalność ma „obniżyć koszty i zwiększyć bezpieczeństwo eksploracji systemu słonecznego". Blue Origin otrzymała już dofinansowanie od NASA. Tworzy i testuje m.in. prototypy wehikułów suborbitalnych i chce być jedną z pierwszych firm, które zabiorą turystów w kosmos. Na razie data pierwszej wycieczki jest przekładana. We wrześniu Wall Street obiegła wiadomość, że jeden z testów prototypu statku kosmicznego Jeffa zakończył się katastrofą. Bezos – jak na założyciela dot.comu przystało – potwierdził informację w blogu, chowając ją w gąszczu sukcesów wynalazców z Blue Origin.