Reklama

Promować - ale co?

Kiedy słyszę slogan o konieczności promocji Polski, przypomina mi się cytat z komedii Barei. „Powiedz mi, po co jest ten miś? – Właśnie, po co? – Otóż to. Nikt nie wie po co i nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta".

Red

Mam wrażenie, że niewiele osób potrafi powiedzieć, co i przed kim mamy promować. To po części tłumaczy impas, który obserwujemy. Każde pospolite ruszenie, którego efektem miała być spójna koncepcja budowy nowoczesnego, pozytywnego wizerunku Polski, kończyło się w zasadzie niczym.

A przecież, patrząc na istotę sprawy z marketingowego punktu widzenia, budowa marki Polska musi się opierać na podobnych zasadach jak każdej innej marki. Konieczne jest określenie adresatów przekazu, strategii, wskazanie hierarchii celów i – oczywiście – nastawienie się na to, że zanim będą efekty, musi upłynąć trochę czasu. To oczywiste, a jednak dotąd nie udało się tych reguł zastosować.

Krajowa Izba Gospodarcza już lata temu przygotowała Program Marketingu Narodowego. Korzystając ze wsparcia światowej sławy eksperta w dziedzinie brandingu Wally'ego Olinsa, stworzyliśmy podstawy teoretyczne skutecznej promocji i budowania marki Polska. Niestety, nasze prace nie spotkały się z większym zainteresowaniem administracji.

Czekając (jak długo jeszcze?) na stworzenie skutecznego sytemu promocji Polski, warto się skupić na promocji polskich sukcesów. To one, odpowiednio nagłośnione, staną się elementami wizerunku Polski jako nowoczesnego państwa.

Przekonywanie o polskich sukcesach powinniśmy zacząć od własnego podwórka. Osiągnięcia firm są często bardziej znane za granicą niż w kraju. I tego zaniedbania nie da się zrzucić na jakąkolwiek władzę. Na szczęście to się zmienia. Dobrym przykładem może być KGHM, który – przy okazji przejęcia kanadyjskiej Quadry – nie tylko wyjaśniał korzyści z transakcji, lecz podkreślał, że dzięki niej polski koncern staje się globalną marką, obecną na czterech kontynentach.

Reklama
Reklama

Polscy przedsiębiorcy mają potencjał, by realnie przyczynić się do wzmocnienia pozytywnego wizerunku kraju. Polska jest i będzie oceniana na świecie przede wszystkim przez pryzmat gospodarki i wiarygodności rynku. Najpierw jednak sami przedsiębiorcy muszą być przekonani, że państwo daje im szansę na sukces, a nie działa jak hamulcowy. Złota zasada liberalizmu – po pierwsze, nie przeszkadzać – ma tu kluczowe znaczenie. 

Opinie Ekonomiczne
Joanna Pandera: Czeka nas wojna o przemysł
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Keynes jak Lenin. Wiecznie żywy
Opinie Ekonomiczne
Gorynia, Fiedor, Polowczyk: 250 lat „Bogactwa narodów”
Opinie Ekonomiczne
Dzisiaj mija 250 lat od pierwszego wydania biblii kapitalizmu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama