Reklama

Prezes to niepewna posada

Kochajmy naszych prezesów, tak szybko odchodzą" – napisali związkowcy z Solidarności w PLL LOT.

Publikacja: 20.11.2013 06:00

Prezes to niepewna posada

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Oczywiście była w tym złośliwość, bo z większością z kilkunastu szefów z ostatniego dziesięciolecia darli koty i pielgrzymowali ze skargami do Ministerstwa Skarbu Państwa, czyli właściciela. Czasami ich wycieczki były skuteczne.

I kto wie, gdzie dzisiaj byłby LOT, gdyby Sebastianowi Mikoszowi podczas poprzedniej kadencji pozwolono przeprowadzić zmiany, tak jak je sobie zaplanował, i jak właściciel zaakceptował. Tyle że Skarb Państwa chciał mieć w Locie i spokój społeczny, i rozwój siatki, i poprawę wyników finansowych. Skoro się to nie udało natychmiast, a wybory się zbliżały, za cenę spokoju społecznego trzeba było prezesa zmienić. Albo doprowadzić do tego, żeby sam odszedł.

W tej sytuacji zupełnie niepojęte jest, jak to możliwe, że od tylu lat prezesem Lotosu pozostaje Paweł Olechnowicz. Pogłosek i „na 100 procent sprawdzonych informacji" o jego dymisji było już tyle, że jeśli rzeczywiście do niej dojdzie (albo sam Olechnowicz odejdzie na emeryturę), to i tak nikt w to nie uwierzy. Pewnie także on.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w firmach prywatnych, gdzie właściciele najczęściej rozumieją branżę oraz to, dlaczego właśnie tego człowieka wybrali do kierowania spółką. Poprawa wyników i spokój społeczny zawsze są mile widziane. Ale najczęściej prezes ma czas, żeby do tego doprowadzić.

A już za granicą całkiem trudno zrozumieć polskie przepychanki z prezesami. Nie chodzi o to, że tam akcjonariusze są wyrozumiali i cierpliwi. Bo takich awantur, jakie odbywają się podczas zgromadzeń akcjonariuszy Fiata, nie powstydziłaby się żadna sycylijska rodzina. Tyle że z powodu spadku zysku bądź wręcz strat nikomu nie przychodziło do głowy odwoływanie Sergia Marchionne. Żeby nie szukać daleko – warto się przyjrzeć, jak długo pozostają na stanowiskach prezesi zagranicznych spółek w Polsce.

Reklama
Reklama

„Zapasy" Ministerstwa Skarbu Państwa z prezesami spółek Skarbu Państwa to także fatalny sygnał dla potencjalnych inwestorów zagranicznych. Dziwimy się, dlaczego prywatyzacja idzie w Polsce tak wolno? No, to mamy odpowiedź. Niestety.

Opinie Ekonomiczne
Członek zarządu jak Zosia Samosia? Czyli menedżer jako ścigany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Bogatsi niż myślimy
Opinie Ekonomiczne
Prof. Sławiński: Polexit byłby nieracjonalny ekonomicznie. Brexit to przestroga
Opinie Ekonomiczne
Marek Górski: Czas na systemową deregulację w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama