Reklama

Wszystko kończyło się zakrapianą zabawą...

Prezydenta stolicy Stefana Starzyńskiego nie sposób było spotkać w kawiarni, bo on traktował swoją pracę bardzo poważnie i w takich lokalach nie bywał - opowiada Romuald Morawski, kustosz Muzeum Warszawy.

Publikacja: 05.08.2015 22:00

Wszystko kończyło się zakrapianą zabawą...

Foto: materiały prasowe

Rz: W tym roku Polacy zostawią w kawiarniach prawie 2 miliardy złotych. Od kiedy kawiarnie to sposób spędzania wolnego czasu?

Romuald Morawski: Kultura kawiarniana ma długą tradycję. Pierwsze kawiarnie działały już na początku XVIII wieku, ale największy rozwój kultury kawiarnianej to wiek XIX. Mieszkania były wtedy zazwyczaj małe, więc życie towarzyskie przenosiło się do kawiarń. Podobnie wyglądało to w XX-leciu międzywojennym.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Piękny wzrost PKB, ale na sterydach
Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Demograficzny efekt motyla
Opinie Ekonomiczne
Ekspert: Innowacje w świecie uzbrojonej globalizacji. Jaki kierunek dla Polski?
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Niezastępowalny konsument
Opinie Ekonomiczne
Anna Miazga: Quo vadis, zrównoważony rozwoju?
Opinie Ekonomiczne
Marek Kutarba: Mamy szansę nie być już doświadczalnym poligonem Rosji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama