Reklama

Wszystko kończyło się zakrapianą zabawą...

Prezydenta stolicy Stefana Starzyńskiego nie sposób było spotkać w kawiarni, bo on traktował swoją pracę bardzo poważnie i w takich lokalach nie bywał - opowiada Romuald Morawski, kustosz Muzeum Warszawy.
Wszystko kończyło się zakrapianą zabawą...

Foto: materiały prasowe

Rz: W tym roku Polacy zostawią w kawiarniach prawie 2 miliardy złotych. Od kiedy kawiarnie to sposób spędzania wolnego czasu?

Romuald Morawski: Kultura kawiarniana ma długą tradycję. Pierwsze kawiarnie działały już na początku XVIII wieku, ale największy rozwój kultury kawiarnianej to wiek XIX. Mieszkania były wtedy zazwyczaj małe, więc życie towarzyskie przenosiło się do kawiarń. Podobnie wyglądało to w XX-leciu międzywojennym.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Opinie Ekonomiczne
Bartłomiej Sawicki: Jak wyjść z ETS i jednocześnie w nim pozostać?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Polexit nie przychodzi nagle. Zaczyna się od takich decyzji
Opinie Ekonomiczne
Hubert A. Janiszewski: Niepotrzebny koszt gold platingu
Opinie Ekonomiczne
Adam Roguski: Rząd stracił pół kadencji na spory, ale jest światełko w mieszkaniowym tunelu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama