Reklama

Dialog a la Kolorz

W lutym tego roku związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej dopięli swego i pogonili z firmy znienawidzonego prezesa Jarosława Zagórowskiego.
Andrzej Malinowski

Andrzej Malinowski

Foto: materiały prasowe

Walczyli z nim przez kilka lat, skutecznie blokując konieczne dla ratowania spółki reformy. Dziś powinni po nim gorzko płakać – ale najpierw musieliby przyznać załodze JSW, że ją oszukali.

Spółka stoi dziś na skraju bankructwa. Trudno mieć dobre wyniki rynkowe, jeśli cena węgla w ciągu dwóch lat spada z poziomu 300 dol. do ledwie 50. Ale lutowy nielegalny – to słowo podkreślam z całą mocą – strajk był, moim zdaniem, gwoździem do trumny JSW. Jego koszt to, bagatela, 460 mln zł – czyli o 100 mln więcej niż oszczędności, które na załodze próbował wymóc Jarosław Zagórowski. Straciła spółka, straciła załoga, bo – przypomnę – za czas strajku górnik pensji nie pobiera. Kto nie stracił? Funkcjonariusze związkowi! Przywiązani do ciepłych posadek, dostali swoje pieniądze i zachowali stołki!

Przypomnę także kilka innych liczb, które najlepiej obrazują związkowe rozpasanie panujące w tej spółce. Na niespełna 25 tysięcy zatrudnionych przypada – uwaga – 65 central związkowych (według oficjalnych raportów podawanych przez spółkę). W ciągu ostatniego, bardzo ciężkiego półrocza ich liczba wzrosła o 12, podczas gdy załogę zredukowano o 700 osób. Redukcje nie dotknęły związkowców, bo liczba ich etatów rosła w tym czasie w tempie dwóch miesięcznie i wynosi dziś 115. Nie mam najnowszych danych dotyczących kosztów tej degrengolady, ale te z 2014 r. mówią o prawie 14 mln zł rocznie. Nie trzeba doktoratu z ekonomii – wystarczy świadectwo z wczesnych klas szkoły podstawowej – żeby umieć dodać dwa do dwóch i żeby widzieć i wiedzieć, że takie zabawy drużyny Dominika Kolorza muszą zakończyć się ekonomiczną katastrofą!

Teraz oszczędności, które trzeba wypracować, sięgają już łącznie 2 mld zł. Jeśli to się nie uda, cała załoga zamelduje się w najbliższym PUP. Ale czy ci, którzy tak głośno skandowali w lutym, że Zagórowski musi odejść, czują się winni? Wszak Zagórowskiego – zamordysty, kata związkowego, bezdusznego kapitalisty, wyzyskującego ciężko pracujących górników – nie ma już od ponad pół roku. W ich oświadczeniu czytam, co następuje: „podjęliśmy bardzo trudną decyzję i bardzo bolesną dla naszych pracowników", a dalej: „Wiemy, że winni tej sytuacji na dzień dzisiejszy nie ponoszą żadnych konsekwencji i mają się dobrze. My zrobimy wszystko, żeby odpowiedzialni za błędne decyzje zostali rozliczeni". „Z górniczym pozdrowieniem, Szczęść Boże" – podpisali oświadczenie przedstawiciele Reprezentatywnych Organizacji Związkowych... I gdyby nie fakt, że porozumienie załogi z zarządem podpisano pod presją bankructwa, w dramatycznych dla firmy okolicznościach, to uznałbym, że funkcjonariusze związkowi zarzucili palenie opon i rzucanie kostką brukową na odległość na rzecz działalności kabaretowo-rozrywkowej. Otóż ci związkowcy już rozpoczęli polowanie na tych „winnych tej sytuacji" i zawiadomili wszystkie organy ścigania – może poza strażą miejską, SOK-istami i pieszymi patrolami policji – o tym, że były prezes Zagórowski popełnił jakieś przestępstwo, kupując w 2014 r. kopalnię Knurów-Szczygłowice. Jak się chce uderzyć psa, to i kij się znajdzie.

Towarzysze związkowcy, powinniście się wstydzić tego, co zrobiliście. Nie Zagórowskiemu – tylko swojej własnej załodze. Ludziom, którzy przez 17 dni stali na mrozie, podczas gdy wy, siedząc w ciepełku, przepychaliście się z zarządem nie w obronie miejsc pracy czy lepszych warunków. Przepychaliście się w obronie swoich stołków, których Zagórowski był zagrożeniem!

Reklama
Reklama

Już wkrótce ruszą prace Rady Dialogu Społecznego. Ludzie Dominika Kolorza pokazali wtedy, w lutym, i pokazują dziś, jak ten dialog chcą prowadzić – szantażem i groźbą. Mam nadzieję, że nie uda im się narzucić tego tonu reszcie naszych partnerów. Jak bowiem powiadają mądrzy ludzie: nie dyskutuj z idiotą – najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.

Andrzej Malinowski Prezydent Pracodawców RP

Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Drogie paliwo na stacjach? Winnych szukajcie poza Polską
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Opinie Ekonomiczne
Iwona Trusewicz: Zagadka drogich paliw w Polsce
Opinie Ekonomiczne
Aleksandra Ptak-Iglewska: kryzys przyspiesza reformy, mówią Ukraińcy. UE powinna spróbować
Opinie Ekonomiczne
Prof. Paweł Wojciechowski: Suwerenność nie zaczyna się od czołgów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama