"Otello" w Poznaniu: Miłość, zazdrość, zbrodnia, również w poczuciu klaustrofobii

W sobotni wieczór, na scenie w gmachu pod Pegazem w Poznaniu ponownie, w nowej inscenizacji, wystawiona zostanie opera "Otello"- jedno z najwspanialszych dzieł Giuseppe Verdiego.

Publikacja: 24.11.2023 19:53

David Pountney (reżyser spektaklu) w rozmowie z Renatą Borowską-Juszczyńską (dyrektor Teatru Wielkie

David Pountney (reżyser spektaklu) w rozmowie z Renatą Borowską-Juszczyńską (dyrektor Teatru Wielkiego w Poznaniu)

Foto: Fotorzepa/Piotr Górski

Będzie to 6. inscenizacja tego tytułu w historii poznańskiej sceny operowej, a pierwsza od powrotu do wyremontowanych wnętrz tego teatru. Tym razem, powstały na kanwie szekspirowskiego dramatu utwór o tragicznych relacjach Maura, pięknej wenecjanki i demonicznie złego Jago wyreżyserował Sir David Pountney. Kierownictwo muzyczne objął Jacek Kaspszyk - od tego sezonu dyrektor muzyczny Teatru Wielkiego w Poznaniu. Dyrekcja tej sceny przewiduje, że sobotnia premiera będzie jednym z głównych wydarzeń obecnego sezonu.

Reżyser David Pountney  utrzymuje, że "mistrzostwo zarówno Szekspira, jak i Verdiego polega przede wszystkim na psychologicznej percepcji i uchwyceniu swoistych uwarunkowań, w których funkcjonują główne postacie tej opery. Jeśli słyszymy bohaterów  stworzonych przez tych wielkich autorów, to nie mamy wrażenia, że oni mówią - i występują- w zamierzchłych czasach.  Zwłaszcza, gdy w libretcie pojawiają się  emocje i uczucia, a są one bardzo intensywne, to niekoniecznie muszą to być one  przypisane ludziom żyjącym 300 lat temu" - wyjaśnia reżyser. - "Właśnie dla oderwania spektaklu od konkretnych dat i od ściśle określonej przestrzeni  wprowadziliśmy pomysł żeby umieścić akcje w koszarach gdzieś w Bagdadzie. Nie ma praktycznie możliwości żeby ktokolwiek z takich koszar wyszedł. Swoiste poczucie klaustrofobii intensyfikuje te wszystkie i tak już bardzo nabrzmiałe emocje” –  zaznacza Pountney. 

Czytaj więcej

Gwiazdy uważają, że potrafią zaśpiewać wszystko

"Otello": legendarna trudność partytury

Jacek Kaspszyk  podkreślał natomiast skalę trudności zawartą w partyturze  "Otella". „Trudność jest legendarna, tak samo dla dyrygenta, jak dla wszystkich muzyków"- mówił. Przypomniał, że Verdi skomponował to dzieło po 10 latach milczenia i  stworzył  operę uznawaną za genialną  i  pierwszą  wśród  tzw. dramatów muzycznych. "Oczywiście dla orkiestry, chóru Teatru Wielkiego w Poznaniu nie jest to pierwsze doświadczenie z muzyką tego kompozytora, tu już znają Verdiego"- podkreślał. Jak utrzymywał: "wszystkie muzyczne problemy, którym tu  trzeba sprostać są jednak kosmiczne:  począwszy od partii Otella, która jest wyjątkowo forsowna, wyjątkowo trudna dla śpiewaka, aż po  cały język muzyczny, który jest zupełnie inny niż w poprzednich utworach Verdiego”. 

Czytaj więcej

Teatr Wielki w Poznaniu: powroty na własną scenę bywają efektowne

Realizatorzy poznańskiej inscenizacji "Otella"  informują, że ich spektakl to "dramat wielkich namiętności: miłość unicestwioną przez chorobliwą zazdrość, którą napędza intryga i kłamstwo, obsesja zemsty i żądza władzy". Według nich, "Verdi napisał znakomitą muzykę, którą po raz kolejny udowodnił światu, że jest geniuszem dysponującym niebywałą wyobraźnią i kunsztem kompozytorskim. Jego "Otello" to dzieło oryginalne i bardzo nowatorskie. Już na początku, zamiast uwertury, słyszymy szalejącą burzę, która zwiastuje dynamikę zdarzeń i siłę uczuć. Ponadto Verdi w bardzo odkrywczy sposób wykorzystał instrumenty, zwłaszcza dęte, a także wprowadził monologi o charakterze deklamacyjnym". Do słów Jacka Kaspszyka nawiązał natomiast Gwyn Hughes Jones -  tenor, który w sobotniej premierze wystąpi w roli Otella.  Przyznał on, że do takich ról „solista przygotowuje się przez dekady, zarówno od strony muzycznej, jak i od strony wokalnej”. Jak mówił, założeniem tej inscenizacji było żeby na scenie odmalować w miarę kompletny obraz człowieka. -"Z jednej strony mamy bardzo intymne sytuacje, których Otello doświadcza z Desdemoną. Mamy też takie, w których pokazuje on swoją siłę i moc, kiedy mamy do czynienia z sytuacjami wojennymi. Pomiędzy tymi dwoma ekstremami należało zbudować postać, która będzie postacią z krwi i kości. Mam nadzieję, że mi się to uda” - zaznaczał.

"Otello": główne postacie

  Na sukces liczy też Dario Solari (baryton), który w sobotniej premierze wcieli się w postać Jago - sprawcy wszystkich scenicznych nieszczęść. Pochodzący z Urugwaju artysta przyznaje, że w kreowanej postaci nie dostrzega ani jednej pozytywnej  cechy.  Nie ukrywa jednak, że rola negatywnej postaci, która  jest sprawcą  wszystkich tragedii może sprawiać... przyjemność.  W końcu, dla osiągnięcia zamierzonego celu, jest  taką postacią, która jest oczekiwana w danym momencie spektaklu. Pojawiają się więc tutaj wyzwania aktorskie, których realizacja daje satysfakcję - zapewnia sceniczny Jago. 

Czy przeciwwagą dla ukazanego w tej sztuce zła  może być piękna Desdemona?

Iwona Sobotka (sopran)  premierowa odtwórczyni tej roli, zaprzecza.   Jej zdaniem, w tej operze nie ma takiej kompensacji. Grając Desdemonę jestem osobą słabszą- ofiarą. To ja jestem uduszona, a nie ja kogoś duszę-  podsumowuje artystka.

Realizatorzy premiery w Teatrze Wielkim w Poznaniu przypominają, że  "Otello" G. Verdiego od blisko 140.lat czyli od premiery w mediolańskiej La Scali (1887), regularnie wystawiana jest na deskach teatrów operowych świata. Utrzymują, że "utkana z podszeptów fałszywych sprzymierzeńców intryga, zestawiona z pełną pasji muzyką, wprowadzi nas w świat mrocznych tajemnic ludzkiego umysłu". "Miłość, zazdrość, zbrodnia – ich zdaniem- wciąż są tak samo nośne jak w czasach Szekspira, Verdiego".

"Otello" w Teatrze Wielkim w Poznaniu ma dwie obsady. Solistom towarzyszy orkiestra oraz dwa chóry: Chór Teatru Wielkiego oraz Dziecięcy Chór Operowy. Kolejne spektakle zaplanowane są do soboty 2 grudnia. Następna okazja by zapoznać się z dziełem Verdiego pojawi się pod koniec maja przyszłego roku.

Premiera, sobota 25.11.2023 Teatr Wielki w Poznaniu
"Otello" G. Verdi

Realizatorzy:


kierownictwo muzyczne: Jacek Kaspszyk
reżyseria: David Pountney                
dekoracje: Raimund Bauer
kostiumy: Marie-Jeanne Lecca                                            
reżyseria świateł: Fabrice Kebour
choreografia sztuk walki: Ran Arthur Braun

asystenci dyrygenta: Zofia Kiniorska, Andrey Yakushau



Obsada:


Otello: Gwyn Hughes Jones / Dominik Sutowicz                             
Jago: Dario Solari / Stanisław Kuflyuk                                  
Desdemona: Iwona Sobotka / Ruslana Koval                      
Emilia: Gosha Kowalinska / Magdalena Wilczyńska - Goś               
Cassio: Piotr Kalina / Piotr Friebe                             
Lodovico: Rafał Korpik / Damian Konieczek 
Roderigo: Piotr Friebe  / Piotr Kalina
Montano: Damian Konieczek / Rafał Korpik
Herold: Michał Korzeniowski

Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu
Dziecięcy Chór Operowy

Będzie to 6. inscenizacja tego tytułu w historii poznańskiej sceny operowej, a pierwsza od powrotu do wyremontowanych wnętrz tego teatru. Tym razem, powstały na kanwie szekspirowskiego dramatu utwór o tragicznych relacjach Maura, pięknej wenecjanki i demonicznie złego Jago wyreżyserował Sir David Pountney. Kierownictwo muzyczne objął Jacek Kaspszyk - od tego sezonu dyrektor muzyczny Teatru Wielkiego w Poznaniu. Dyrekcja tej sceny przewiduje, że sobotnia premiera będzie jednym z głównych wydarzeń obecnego sezonu.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Opera
Bydgoski Festiwal Operowy. Chińska księżniczka Turandot ze Lwowa
Opera
Polska Opera Królewska po wyborach. Gra w teatralną mękę
Opera
Premiera "Cosi fan tutte" w Operze Narodowej: Co ma hippis do Mozarta
Opera
Mariusz Treliński zbiera pochwały i krytyki w Nowym Jorku
Opera
Premiera „Mocy przeznaczenia” w Nowym Jorku. "To opera dla melomanów i kowbojów"