- Mamy zdecydowanie lepszą sytuację epidemiczną (niż kraje zachodu Europy), ona wynika z tego, że nie patrzymy tylko na procenty zaszczepień, ale też na ogólną odporność w naszym społeczeństwie. Według naszych badań jest to powyżej 95 proc. - mówił Niedzielski pytany o sytuację epidemiczną w Polsce. Minister zdrowia odpowiedział w ten sposób na pytanie dlaczego liczba zakażeń koronawirusem w Polsce jest dziś wyraźnie niższa niż np. w sąsiadujących z Polską Niemczech.

Czytaj więcej

Chiny mają problem z polityką "zerowej tolerancji" wobec COVID-19

- Często popełniamy taki błąd, że patrzymy na parametry dotyczące wyszczepień, a jednak ta skala zachorowań w Polsce była bardzo duża, a w związku z tym jest większa skala odporności niż w tych krajach (zachodniej Europy) - dodał minister zdrowia.

1,6 tys.

Tylu chorych na COVID-19 przebywa obecnie w polskich szpitalach

Niedzielski był dopytywany czy w Polsce rzeczywiście zakażeń jest tak mało, jak wskazują oficjalne statystyki.

- Głównym problemem nie jest to, że ktoś jest zakażony tylko to, jaka jest dolegliwość i ciężkość przebiegu. Monitorujemy sytuację jaka ma miejsce w szpitalach. Dziś mamy tych hospitalizacji (zakażonych koronawirusem - red.) ok. 1,6 tys. Nie ma sytuacji epidemicznej, która generowałaby przypadki do leczenia szpitalnego. To też pokazuje obiektywnie, bez konieczności przeprowadzania testów, że mamy mniej przypadków - odparł.

Niedzielski zwrócił też uwagę, że wariant Omikron, który nadal dominuje w Polsce, miał łagodniejszy przebieg niż poprzednie warianty koronawirusa.

- COVID będzie nam cały czas towarzyszył, to nie jest tak, że to znika z naszej przestrzeni. My po prostu lepiej umiemy się tym zająć - zaznaczył minister zdrowia.

- Chcemy wykonać krok, by stan epidemii zamienić na stan zagrożenia epidemicznego. Decyzje będziemy podejmowali w kwietniu - dodał Niedizelski.