Ale nie wszyscy przewoźnicy się na nie decydują. - Wprowadzenie stref bezpieczeństwa ogranicza o około 10 procent przestrzeń dla pasażerów oraz istotnie zmniejsza liczbę wejść czy wyjść z pojazdu – mówi nam – Krzystzof Balawejder, prezes wrocławskiego MPK.

W trosce o bezpieczeństwo pracowników poznańskie MPK wraca do rozwiązań stosowanych wcześniej. Przestrzeń wokół kierowcy i motorniczego zostaje wygrodzona, a to oznacza dla pasażerów, że nie będą mogą wejść do środka pojazdu przednimi drzwiami.

- W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa i w trosce o bezpieczeństwo pracowników, spółka zdecydowała się przywrócić w pojazdach tzw. strefy buforowe – proces ich wygradzania już się rozpoczął – poinformował poznański przewoźnik w mediach społecznościowych.

Przypomniał, że wydzielanie stref buforowych w pobliżu kabin prowadzących pojazdy skutkuje brakiem możliwości wsiadania i wysiadania pierwszymi drzwiami.

- Licząc na zrozumienie, przepraszamy za ewentualne niedogodności. Prosimy o korzystanie z pozostałych drzwi. Jednocześnie przypominamy, że w tramwajach i autobusach nadal należy zakrywać usta i nos maseczką – podał poznański MPK.

Już wcześniej, bo w połowie listopada na przywrócenie stref buforowych zdecydowała się Komunikacja Miejska w Starachowicach.

– Ich wydzielenie w rejonie kabiny kierowcy będzie skutkować brakiem możliwości wsiadania i wysiadania dla pasażerów przednimi drzwiami oraz zakupu biletu u kierowcy – podał przewoźnik.

Jednak nie wszystkie spółki zajmujące się przewozami komunalnymi chcą wracać do stref bezpieczeństwa w pojazdach. Nie będzie ich choćby we wrocławskim  MPK. Takiego rozwiązania nie planuje też Kraków.

- Zapewniliśmy wszystkim naszym prowadzącym bezpieczeństwo jakie dają szczepienia. Wprowadzenie stref bezpieczeństwa ogranicza o około 10 procent przestrzeń dla pasażerów oraz istotnie zmniejsza liczbę wejść/wyjść z pojazdu a tym prowadzi do większego tłoku. Naszym obowiązkiem jest ochrona zdrowia także naszych pasażerów dlatego nie planuję wprowadzenia stref – powiedział nam prezes Balawejder.

Od środy w całej Polsce wchodzą w życie kolejne obostrzenia pandemiczne. Obłożenie w pojazdach komunikacji miejskiej nie może przekraczać 75 procent.

Strefy buforowe w komunikacji miejskiej wprowadzono u wszystkich przewoźników na wiosnę 2020 roku, po wybuchu pandemii koronawirusa. Obowiązywały ponad rok.