Gdy myślimy o w pełni elektrycznych samochodach o sportowych osiągach do głowy przychodzi tylko Tesla. Amerykańska marka nie tylko spopularyzowała samochody o napędzie elektrycznym (nie mówimy o hybrydach, lecz o autach czysto elektrycznych), ale sprawiła również, że przestały kojarzyć się z toczydełkami dającymi tyle przyjemności co stary tramwaj. Niespodziewanie Tesla Motors zyskała nowego konkurenta. To fiński Toroidion i supersamochód 1MW.
Nazwa auta zdradza jego tajemnicę - moc 1341 koni mechanicznych, rozwijanych z całkowicie elektrycznego silnika i wymiennych akumulatorów. Toroidion 1MW został zaprojektowany z myślą o wyścigach, jednak jak twierdzi szef firmy Pasi Pennanen, równie dobrze można nim jeździć po ulicach. O ile kogoś stać na wydatek od 1,5 do 3,5 mln dolarów - bo mniej więcej tyle będą kosztowały pierwsze egzemplarze.
Linia auta jest dość konwencjonalna - nawet otwierane do góry drzwi to pomysł zaczerpnięty z legendarnych aut sportowych. Nie inaczej jest w kabinie - skromnej i praktycznej. Wyświetlacza i gadżetów znanych z nowych Tesli tu raczej nie znajdziemy. Choć koncepcyjny pojazd wyposażono w prawie normalny bagażnik - co w autach elektrycznych wcale nie jest normą.
Spartańskie wyposażenie wynika z tego, że Toroidion był przygotowywany z myślą o 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Pennanen uważa, że wygrałby bez trudu. Nad napędem i zasilaniem zespół 15 osób pracował przez ostatnie cztery lata. Pojazd został zaprezentowany oficjalnie w kwietniu podczas Top Marques - wystawy motoryzacyjnej w Monako.
Co miałoby być jego atutem w wyścigach z najszybszymi i najbardziej niezawodnymi samochodami świata? Wymienne akumulatory, które po rozładowaniu można wyjąć i pozostawić w garażu. Podczas gdy się ładują (ze zwykłego gniazdka elektrycznego), posiadacz Toroidiona 1MW może korzystać z drugiego zestawu. Zdaniem szefa firmy supermocny zespół napędowy również można wymienić - na bardziej użyteczny w codziennym życiu. Firma zamierza zresztą opracować inny model samochodu - tym razem z myślą o jeździe rodzinnej.