Właśnie dogorywa program dopłat do kredytów „Rodzina na swoim". Nowe – od października – limity cen mieszkań, kwalifikujące lokale do wsparcia z budżetu państwa, są tak niskie, że w większości dużych miast w kraju trudno znaleźć ofertę spełniającą ustawowe wymogi. Rynkowe ceny nieruchomości są bowiem nawet o kilkaset złotych na metrze wyższe niż ustawowe stawki.
Nadal jednak o dopłaty do kredytów w ramach „Rodziny..." można się starać do końca tego roku. Pod warunkiem, że kupujący będzie miał na tyle wysokie zarobki, że bank zdecyduje się na udzielenie mu kredytu.