- Na lokale w blokach z wielkiej płyty czeka wielu klientów – wyjaśnia Paweł Grabowski z trójmiejskiej agencji BIG Property. - Ich wielką zaletą jest położenie. W Gdańsku całe osiedla z wielkiej płyty znajdują się w najbardziej pożądanych lokalizacjach m.in. w pasie nadmorskim, czyli w dzielnicach, które dzieli od morza kilkuminutowy spacer.
Funkcjonalne kompakty
Pośrednik BIG Property zwraca uwagę także na funkcjonalne układy takich mieszkań. Na niedużej powierzchni jest dużo pomieszczeń, w tym osobna kuchnia. - Lokale są dwustronne, zwykle w układzie wschód-zachód, co jest dodatkowym atutem – mówi Paweł Grabowski. - Projekty budynków były standardowe, więc mieszkania o takim samym układzie znajdziemy w różnych częściach miasta – dodaje.
Lokale w wielkiej płycie są kupowane dla siebie – i przez singli, i przez duże rodziny. Na wynajem kupują je inwestorzy. - Układ mieszkań pozwala na ich przebudowę i urządzenie większej liczby pokoi albo na zmianę jednego większego mieszkania w dwa mniejsze lokale – mówi Paweł Grabowski. – Dla przykładu - standardowe 42-metrowe mieszkania w wielkiej płycie składające się dużego pokoju z balkonem, sypialni, kuchni, łazienki, WC i przedpokoju, bywają dzielone przez inwestorów na dwie kawalerki lub na cztery pokoje (kosztem kuchni, z podziałem dużego pokoju na dwa mniejsze). Ponad 50-metrowe lokale są dzielone m.in. na pięć niezależnych pokoi.
- Wielka płyta ma tyle samo zwolenników, co przeciwników – ocenia Krzysztof Kabaj, ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości (PFRN). – Takie lokale sprzedają się równie szybko, jak mieszkania w nowym budownictwie – mówi. - Zaletą wielkiej płyty jest jej dość luźna zabudowa, pomiędzy blokami są duże tereny zielone, place zabaw, ogólnodostępne miejsca parkingowe. W pobliżu takich osiedli zwykle jest potrzebna infrastruktura - przystanki komunikacji miejskiej, szkoły, przedszkola, przychodnie, co przyciąga przede wszystkim rodziny z dziećmi.
Dodaje, że od wielkiej płyty często stronią młode osoby, które nie myślą jeszcze o założeniu rodziny. Chcą mieszkać w nowoczesnych budynkach, blisko biurowców, w których pracują.
Dla siebie, na inwestycje
Marcin Drogomirecki, ekspert portali Morizon i Gratka, dopowiada: szybko znikają małe i średniej wielkości mieszkania w blokach z wielkiej płyty. – Taki lokale kupują zarówno osoby, które pragną zaspokoić własne potrzeby mieszkaniowe, rodzice – dla swoich dzieci, ale także inwestorzy - z myślą o wynajmie - mówi.
Drogomirecki potwierdza, że osiedla bloków z wielkiej płyty mają wiele atutów, których często brakuje nowym inwestycjom. - To przede dobrze rozwinięta infrastruktura handlowo-usługową, łatwy dostęp do komunikacji publicznej, bliskość szkół i przedszkoli oraz większe, zielone przestrzenie wokół budynków – wskazuje.
Pośrednik Wojciech Kuc, ekspert PFRN, potwierdza: najszybciej sprzedają się małe lokale. – Kupują je młodzi, kupują przeprowadzający się do stolicy z innych miast i z zagranicy, kupują inwestorzy – potwierdza.
Zaznacza, że wpływ na cenę mieszkań z wielkiej płyty ma m.in. ich powierzchnia, stan techniczny, adres. – Np. na ul. Bagno w Śródmieściu Warszawy kawalerka po remoncie kosztuje ok. 24 tys. zł za mkw. – podaje Wojciech Kuc. – Podobny lokal, ale wymagający remontu, w warszawskim Ursusie, kosztuje ok. 9 tys. zł za mkw.
Czytaj więcej
Termomodernizacja blokowisk to nie wszystko - podkreśla Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości.