Od 1 stycznia 2017 r. prawo do użytkowania wieczystego gruntu pod budynkami wielorodzinnymi przekształci się z mocy prawa we własność. Takie są plany Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Problem polega na tym, że projekt w tej sprawie jest dziurawy jak sito i trzeba go poprawić.

Różne cele

Chodzi o projekt ustawy o przekształceniu we współwłasność współużytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe. Właśnie zakończyły się konsultacje publiczne w tej sprawie. Nadesłano podczas nich wiele uwag. Część dotyczy wysokości stawki rocznej opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. Projekt przewiduje, że z przekształcenia skorzystają tylko ci użytkownicy, którzy płacą na dzień 1 stycznia 2017 r. stawkę w wysokości 1 proc. Tymczasem w wielu budynkach wielorodzinnych stawka wynosi 3 proc.

– Niektórzy użytkownicy wieczyści złożyli wnioski o zmianę stawki i czekają na rozstrzygnięcie – tłumaczy Konrad Płochocki, dyrektor biura Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).

PZFD proponuje, by ministerstwo zrezygnowało z warunku, by grunt oddany w użytkowanie wieczyste był przeznaczony na cele mieszkaniowe. W obrocie prawnym – na co zwraca uwagę PZFD – znajduje się bowiem wiele nieruchomości, dla których cel użytkowania wieczystego nie został wprost określony jako mieszkaniowy. Są również oddane na więcej niż jeden cel – komercyjny oraz mieszkaniowy.

– Znam przypadki, że całą kamienicę zajmują lokale usługowe, a tylko na samej górze jest kilka mieszkań – mówi dyrektor Płochocki.

To jeszcze nie koniec zarzutów pod adresem projektu. Stowarzyszenie Notariuszy RP zwróciło uwagę, że projekt blokuje możliwość ustanawiania na rzecz klientów deweloperów odrębnej własności lokali po 1 stycznia 2017 r., jeżeli ci przed tą datą zawarli umowę deweloperską lub przedwstępną.

Z kolei Krajowa Rada Spółdzielcza zwróciła się o rozszerzenie projektu na grunty, których użytkownikiem wieczystym są spółdzielnie mieszkaniowe.

Za mało czasu

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Dużo wątpliwości budzą także zasady rozsyłania przez gminy zaświadczenia o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego. Po Nowym Roku mają to robić miejskie urzędy. Mają zadbać, by zaświadczenie trafiło do właścicieli mieszkań oraz wydziałów wieczystoksięgowych. Mają mieć na to pół roku. Zdaniem Krajowej Rady Sądownictwa oraz wielu miast to zbyt krótki termin.

– W dzielnicy Mokotów jest ok. 100 tys. użytkowników wieczystych. Znaczna część byłaby objęta tą ustawą – twierdzi Bogdan Olesiński, burmistrz tej dzielnicy. Tłumaczy, że wydanie zaświadczeń musi być oparte na systemie informatycznym. Sam system zaś musi być dostosowany do tego zadania i przetestowany.

Poza tym w wielu wypadkach istnieje bałagan w danych dotyczących nieruchomości. Co innego mówi ewidencja gruntów i budynków, a co innego księga wieczysta. W wielu wypadkach trudno więc będzie wydać takie zaświadczenie.

Miasta zwracają też uwagę, że projekt daje im możliwość udzielenia bonifikaty od opłaty przekształceniowej. By było to możliwe, muszą mieć czas na podjęcie uchwał.

Etap legislacyjny: opiniowanie