Skargę nadzwyczajną wniesiono w sprawie małżeństwa X, które w 2005 roku wzięło kredyt w EFG Eurobank Ergasias S.A. przeznaczony m.in. na rozbudowę i urządzenie domu. Ze względów losowych, po kilkunastu latach spłaty, nie było w stanie regulować kolejnych zobowiązań. Pożyczka zabezpieczona była wekslem i bank postanowił dochodzić swoich roszczeń w oparciu o ten dokument. Sprawa toczyła się z powództwa następcy prawnego kredytodawcy – Raiffeisen Bank International AG (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce. Sąd Okręgowy w Legnicy, rozpatrując tę sprawę, nie zdecydował się na zbadanie umowy kredytowej, która nawet nie znalazła się w aktach. Klienci do spłaty mają solidarnie blisko 25 tys. CHF.

Rzecznik Finansowy zarzucił, że Sąd Okręgowy wydał nakaz zapłaty opierając się jedynie na przedstawionym przez bank wekslu. Nie zauważył jednak, że sprawa ma charakter konsumencki i nie zdecydował się na zbadanie umowy kredytowej, w której mogły znaleźć się zapisy abuzywne.

Czytaj więcej

Rzecznik Finansowy chce frankowych pytań do TSUE

Rzecznik wskazał, że jeśli sąd krajowy poweźmie wątpliwości co do zasadności roszczenia opartego na wekslu, winien z urzędu upewnić się, czy w umowie nie ma nieuczciwych postanowień, czego w niniejszej sprawie nie uczynił, tym bardziej, że roszczenie banku wynikało z umowy pożyczki hipotecznej powiązanej z walutą CHF. Takie działanie sądu w niniejszej sprawie naruszyło zasady ochrony konsumenta wynikające z art. 76 Konstytucji RP.

Rzecznik Finansowy wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Z uwagi na toczącą się egzekucję komorniczą, wniósł o wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia do czasu ukończenia postępowania wywołanego wniesieniem skargi nadzwyczajnej. Sąd Okręgowy w Legnicy uwzględnił wniosek Rzecznika i postanowił wstrzymać wykonanie prawomocnego nakazu zapłaty do czasu rozpoznania skargi nadzwyczajnej Rzecznika Finansowego.

Przyjęcie, że badanie umowy kredytowej jest możliwe wyłącznie w przypadku wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty, czyniłoby skorzystanie z ochrony prawnej konsumenta, zapewnionej mu przez prawo wspólnotowe, nadmiernie utrudnionym i nie realizowałoby celu prawa konsumenckiego, które polega na wyrównaniu pozycji stron umowy konsumenckiej. W praktyce zatem, stosując przepisy kodeksu postępowania cywilnego, przy ich interpretacji dokonanej w świetle orzecznictwa TSUE, sąd zobowiązany był skierować sprawę do postępowania zwykłego, jeżeli pozwanym jest osoba fizyczna, którą w świetle treści pozwu lub załączonych do niego dowodów, należy uznać za konsumenta

prof. ucz. dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy