Reklama

Tempo sprzedaży lokali w Bukareszcie jest stałe

Deweloperzy prowadzący inwestycje w Bukareszcie planują w najbliższych latach powiększyć swoją ofertę. Koncentrują się głównie na przedmieściach stolicy Rumunii.

Publikacja: 15.09.2008 08:00

W Bukareszcie w 2007 r. oddano do użytku niewiele ponad 2,5 tys. mieszkań i domów. Dla porównania – w podobnej co do wielkości Warszawie w ubiegłym roku oddano ich 15,7 tys., a w tym powstanie ok. 16,2 tys. lokali.

– Nieco inaczej przedstawia się aktualna oferta mieszkań będących w sprzedaży z deklarowanymi terminami ukończenia między 2008 a 2010 r. Wynika z niej, że w Bukareszcie rocznie będzie oddawanych 6 – 8 tys. mieszkań – mówi Karol Dzięcioł, analityk REAS.

Na razie jednak głód mieszkaniowy w stolicy Rumunii jest bardzo duży. – Od 1990 r. w oddano tu zaledwie 48 tys. mieszkań, co średnio daje około 2,6 tys. nowych lokali rocznie. W tym samym czasie zawierano co roku około 15 tys. małżeństw. Do tego należy dodać deficyt mieszkaniowy wskazujący na znaczną przewagę liczby gospodarstw domowych nad istniejącym zasobem mieszkaniowym – mówi Karol Dzięcioł.

Tymczasem oferta deweloperów obejmuje przede wszystkim przedmieścia Bukaresztu.

Z jednej strony brakuje bowiem wolnych terenów inwestycyjnych w mieście, z drugiej – lokalni nabywcy preferują raczej życie poza miastem. Na terenie otaczającego Bukareszt hrabstwa Ilfov w ubiegłym oddano ponad 60 proc. więcej mieszkań niż w samej stolicy Rumunii. – Aktywność budownictwa koncentrowała się w strefie podmiejskiej Bukaresztu, ze zdecydowaną dominacją terenów na północ od stolicy. Są to Pipera, Voluntari, Buftea, Otopeni czy Corbeanca – wylicza Karol Dzięcioł.

Reklama
Reklama

Pod względem liczby inwestycji oraz oczekiwanej liczby mieszkań do oddania wciąż najważniejszą rolę odgrywa północna część miasta, choć aktywność deweloperów przesunęła się z północy ku lepiej skomunikowanym dzielnicom blisko centrum w zachodniej i wschodniej, a także południowej części miasta. Analiza REAS wskazuje na wyraźne pogłębienie się segmentacji rynku i poszerzania oferty mieszkaniowej skierowanej do klasy średniej. W ofercie deweloperów dominują mieszkania dwu- i trzypokojowe.

Rozrzut cen w Bukareszcie jest bardzo szeroki. W granicach miasta trudno znaleźć projekty poniżej 1 tys. euro za mkw. brutto, a zdecydowana większość mieszkań sprzedawana jest poniżej 2,2 tys. euro za mkw. – Największa grupa projektów mieści się w przedziale 1,2 – 1,8 tys. euro za mkw., w zależności od charakteru projektu i jego lokalizacji, i to właśnie ten segment rynku skierowany jest do nabywców z klasy średniej – opowiada Karol Dzięcioł. Segment luksusowy zaczyna się od poziomu około 2 tys. euro za mkw. Projekty, które trafiają na rynek, mają wyższe ceny niż te pozostające w ofercie od dłuższego czasu. – Stagnacja tempa sprzedaży i spadek udziału segmentu luksusowego w ofercie to krok w kierunku przystosowania się podaży rynkowej do potrzeb popytu – mówi Karol Dzięcioł.

Rozwój sektora mieszkaniowego jest w znacznej mierze kształtowany przez rynek kredytów hipotecznych, który w ostatnich latach przeszedł w Rumunii istotną metamorfozę. – Mimo rosnących w ostatnim okresie stóp procentowych i widocznego spowolnienia dynamiki udzielania kredytów na perspektywy rozwojowe tego rynku może wskazywać publikowany przez Europejską Federację Hipoteczną wskaźnik zadłużenia kredytami mieszkaniowymi do PKB. Na koniec 2006 r. wyniósł on w Rumunii 2,3 proc., podczas gdy średnia dla 27 krajów UE wynosi 49 proc. W dodatku, według danych National Bank of Romania, rynek ten zdominowany jest przez Bukareszt. Zasób kredytów zaciągniętych na cele mieszkaniowe przez mieszkańców stolicy stanowi aż 42 proc. ogółu kredytów w Rumunii – opowiada Karol Dzięcioł.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama