Polskie budownictwo dopiero czekają trudne czasy - to wniosek z raportu firmy doradczej KPMG, CEEC Research i Norstat Polska.
Jak mówią autorzy badania przeprowadzonego wśród zarządzających dużymi i średnimi firmami wykonawczymi w branży budownictwa ogólnego i inżynieryjnego, większość ankietowanych przewiduje dalszy spadek produkcji sektora budowlanego w Polsce.
Spadek ten może sięgnąć 11 proc., co oznacza znaczącą zmianę w porównaniu do prognoz z marca 2012 roku. W ubiegłym roku przedsiębiorstwa budowlane przewidywały na 2013 rok spadek o 4,3 proc.
Spadek w sektorze budowlanym jest prognozowany przez ośmiu na dziesięciu (80 proc.) zarządzających, podczas gdy w poprzednim roku odsetek ten był zdecydowanie niższy (55 proc.). Wzrostu spodziewa się jedynie 13 proc. respondentów (26 proc. w marcu 2012 roku).
- Polski sektor budowlany dołączył do innych krajów Grupy Wyszehradzkiej i po latach szybkiego wzrostu zacząć spadać. W pierwszym roku kryzys spowoduje wzrost bezrobocia w tym sektorze, wzrost upadłości i intensywną walkę pomiędzy firmami o nowe kontrakty. Większość dużych firm będzie funkcjonować aż do wykorzystania swoich rezerw kapitałowych, ale to w małe i średniej wielkości firmy kryzys uderzy w pierwszej kolejności - mówi Jiří Vacek, pezes firmy CEEC Research.
Większość uczestników badania podkreśla istnienie znaczących barier ograniczających rozwój firm. Jako główne ograniczenia wymienione zostały: wysokie koszty siły roboczej, silna konkurencja oraz biurokracja. W porównaniu z 2008 rokiem, znaczącym czynnikiem ograniczającym wzrost staje się również niedostateczny popyt, szczególnie ze strony sektora publicznego.
Dziś jedna trzecia zarządzających przedsiębiorstwami budowlanymi deklaruje, że jest skłonna zaakceptować kontrakt z zerową lub ujemną lub marżą. Decydują się na takie umowy, by przetrwać w oczekiwaniu na nowe zlecenia.
- więcej jutro na stronach ekonomicznych "Rz"