Mieszkania parterowe, postrzegane przez klientów jako te „gorsze", często sprzedają się dłużej i to za niższą cenę niż lokale na wyższych piętrach.
– W zależności od inwestycji cena lokum wraz z każdą kondygnacją wyżej może wzrastać o około 100–200 zł za mkw. w porównaniu ze stawkami na parterze – wylicza Andrzej Gutowski ze spółki Ronson Development.
W wielu przypadkach nie tylko niższa cena, ale i ogródek przy lokalu będzie atutem. Ale np. spółka Nexity Polska wycenia mieszkania na parterze na więcej niż na pierwszym piętrze, ale na mniej niż na kolejnych kondygnacjach.
– Parterowe lokale kupowane są przez osoby, które chcą mieć swój własny ogródek, bo lubią zieleń lub mają małe dzieci czy zwierzęta – mówi Adam Dąbkowski, dyrektor generalny Nexity Polska.
Anna Sitnik z Dolcana zapewnia, że oferty na parterze przestają już uchodzić za te gorsze, i wielu klientów, poszukując mieszkania, zaczyna od niższych kondygnacji.
– Mieszkania z dużym ogródkiem, położone od strony dziedzińca, często są bardziej pożądane niż te na wyższych piętrach. Z kolei lokale z mniejszym ogródkiem lub bez niego, dodatkowo o nieco mniej funkcjonalnym układzie lub o północnej ekspozycji okien, są często wyceniane o ok. 20 proc. niżej niż pozostałe mieszkania w inwestycji. Jednak ich parterowe położenie nie jest decydujące – mówi Agnieszka Sitnik. Dodaje, że lokum na parterze z dużym ogrodem, wygodnym układem i poszukiwaną ekspozycją okien może mieć wyższą cenę, niż podobne mieszkanie na wyższym piętrze, ale np. bez balkonu i z oknami na północ.
Dom Development sprzedaje mieszkania na parterze z ogródkami nieco taniej w porównaniu z innymi.
– Jednak nie są to znaczące różnice w cenie – zaznacza Radosław Bieliński, rzecznik spółki.
Partery można uatrakcyjnić nie tylko ogródkami. Np. Dolcan w niektórych projektach proponuje tzw. wysokie partery. – W takiej sytuacji ich położenie nie ma w ogóle znaczenia przy ustalaniu ceny. Ponadto na rynku są też klienci, którzy poszukują ostatnich mieszkań w ofercie deweloperskiej często w bardzo atrakcyjnych cenach, bądź na potrzeby własne, bądź też jako inwestycję, czyli na wynajem – tłumaczy Anna Sitnik.
Mirosław Bednarek, prezes Matexi, także zapewnia, że parterowe mieszkania spółki w projekcie Górce na Bemowie sprzedały się bez problemu. Możliwość posiadania własnego ogródka skusiła klientów.
– W kolejnej inwestycji, na Bielanach, w Słodowiec Parku, w wyższym budynku, zdecydowaliśmy się nie oferować mieszkań na parterze, a w ich miejsce zaprojektowaliśmy lokale biurowe. Z kolei w ostatnim projekcie, który dziś kończymy, „Na Romera" na Ursynowie, znów zdecydowaliśmy się zaoferować część mieszkań na parterze – opowiada Mirosław Bednarek.
Coraz więcej deweloperów projektuje na parterach lokale usługowe. Oferta ta sprawdza się tam, gdzie jest największy ruch uliczny. Chętnych nie brakuje, a jednocześnie znika problem z niechcianymi mieszkaniami na parterze.
– W naszych osiedlach na najniższych kondygnacjach chętnie planujemy miejsce dla lokali użytkowych. Ze sklepów i punktów usługowych mogą korzystać nie tylko mieszkańcy, lecz także pracownicy okolicznych biur – opowiada Wanda Dzikowska, przedstawicielka Atlas Estates.
—Dorota Kaczyńska
Mieszkania na parterach w Warszawie
Nowe lokale na najniższej kondygnacji, na sprzedaż:
źródło: deweloperzy