Sąd okręgowy wystąpił z pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego. Chodzi o nieruchomość, która została sprzedana w drodze licytacji. Okazało się, że przez tę działkę przebiegają dwie linie energetyczne. Nowi właściciele nieruchomości wystąpili więc do sądu rejonowego o ustanowienie służebności przesyłu i wynagrodzenie z tego tytułu w wysokości 27 440 zł.
Sąd rejonowy im odmówił. Jego zdaniem przed laty na nieruchomości doszło do zasiedzenia służebności gruntowej (w swojej treści odpowiadającej służebności przesyłu). Służebność ta nie wygasła. Co prawda art. 1000 § 1 kodeksu postępowania cywilnego przewiduje, że z chwilą uprawomocnienia się postanowienia o przysądzeniu własności wygasają wszelkie prawa i skutki ujawnienia praw i roszczeń osobistych ciążące na nieruchomości. Kiedyś obowiązywał jednak pkt 2 § 2 tego przepisu. Wyłączał spod działania § 1 służebności powstałe w związku z wykonaniem narodowych planów gospodarczych. Taki zaś plan – zdaniem sądu – zawierała ustawa o powszechnej elektryfikacji wsi i osiedli, na podstawie której przeciągnięto linie energetyczne.
Właściciele nieruchomości odwołali się do sądu okręgowego, a ten nabrał wątpliwości prawnych. Chodzi o to, czy prawomocne postanowienie o przysądzeniu nieruchomości skutkowało wygaśnięciem nabytej przez zasiedzenie służebności gruntowej odpowiadającej w swojej treści służebności przesyłu.
Zdaniem SO zastosowana przez SR wykładnia historyczna tego przepisu różni się od stanowiska prezentowanego do tej pory przez judykaturę. Powszechnie zaś przyjęło się, że nabycie prawa własności nieruchomości w drodze egzekucji sądowej jest wolne od jakichkolwiek obciążeń.