Trend rewitalizacji i modernizacji obiektów przemysłowych jest naturalną konsekwencją dojrzewania rynku nieruchomości, co widać wyraźnie w Europie Zachodniej – podkreślała Anna Górska-Kwiatkowska, dyrektor ds. reprezentacji wynajmujących w dziale powierzchni biurowych firmy Cushman & Wakefield podczas konferencji „Drugie życie budynków", której organizatorem była firma Orange Polska. – Tereny poprzemysłowe w Polsce są zagospodarowywane już od kilkunastu lat. W historycznych i postindustrialnych budynkach powstają powierzchnie komercyjne i mieszkaniowe. Coraz popularniejsze są obiekty wielofunkcyjne, harmonijnie łączące część komercyjną z przestrzenią publiczną.

Na europejską skalę

Według Anny Górskiej-Kwiatkowskiej jednym z najciekawszych projektów europejskich jest rewitalizacja jest rewitalizacja całego kwartału miasta wokół londyńskiego dworca King's Cross. Ogromna inwestycja, której historia zaczęła się dziesięć lat temu, zakłada m.in. powstanie nowych budynków, ulic, miejskich placów. Siedziby mają tam m.in. YouTube i Google.

– Dzięki rewitalizacjom zmieniają się także polskie miasta. Pierwsze inwestycje są już gotowe. Dla przykładu, Manufaktura w Łodzi powstała w dawnym kompleksie fabrycznym Izraela Poznańskiego – opowiadała Górska-Kwiatkowska. – Kolejnym przykładem udanej rewitalizacji jest Hala Koszyki, gdzie przywrócono m.in. część oryginalnej stalowej konstrukcji oraz odrestaurowano secesyjne elementy budynków. Hala pełni dziś funkcję targowo-restauracyjną.

Anna Górska-Kwiatkowska wspominała też o rewitalizowanej elektrowni Łódzkiej EC1. – Po zakończeniu prac w 2019 r. nieruchomość ma spełniać funkcje kulturalno-artystyczne oraz społeczne – mówiła. – W Gdańsku zabudowane mają być tereny dawnej Stoczni Gdańskiej. Ma tam powstać nowa dzielnica o nazwie Młode Miasto z nowoczesną, choć postindustrialną architekturą. Unikatowym projektem na skalę europejską jest na pewno Nowe Centrum Łodzi, czyli program przebudowy kwartału o powierzchni 100 ha.

Bartosz Włodarski, dyrektor działu reprezentacji najemców biurowych i klientów korporacyjnych w Cresa Polska, nie miał wątpliwości, że najemcy szukają przestrzeni z historią wkomponowanych w tkankę miejską. – W takich pomieszczeniach świetnie czuje się zwłaszcza branża IT – podkreślał. – Rewitalizowane budynki oferują pracownikom coś więcej niż metry kwadratowe, klimatyzację i podwieszany sufit. Klimat miejsca to wartość dodana, także dla wizerunku firmy.

Radosław Kubaś, partner, lider ds. sektora publicznego w Deloitte, zwracał z kolei uwagę, że prywatni inwestorzy szukają coraz trudniejszych, coraz mniej oczywistych projektów, przy których niezwykle ważna jest dobra współpraca z podmiotami publicznymi. – Bo rewitalizacja to nie jest remont budynku – podkreślał. – To kompleksowy proces zmian na wydzielonym obszarze. To rozwiązywanie problemów społecznych, technicznych, infrastrukturalnych, środowiskowych. Jednym z elementów rewitalizacji jest ulepszanie budynków. Inwestycje nie powstają w próżni, liczy się więc także szerokość dróg, parki, place. Projekty muszą się zatem wpisywać w wizje rozwoju miast. Duże inwestycje można przeprowadzić wtedy, gdy uda się porozumieć z mieszkańcami, z grupami interesów – mówił ekspert z Deloitte.

Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów rewitalizacji jest Centrum Praskie Koneser na warszawskiej Pradze. – To ponad 100 tys. mkw. powierzchni na 5-hektarowej działce objętej nadzorem konserwatora – mówił na konferencji Mariusz Kozłowski, prezes firmy Liebrecht & wooD Poland, która prowadzi inwestycję razem z BBI Development. – Dużym wyzwaniem było już samo miejsce. Starą Pragę długo uznawano za zaniedbaną, biedną dzielnicę. Dziś jest to jedno z najbardziej pożądanych miejsc w Warszawie. Koneser spełnia wszystkie kryteria rewitalizacji, jest uosobieniem wszystkich trendów.

Przyznał, że szanse na sukces mają inwestycje wielofunkcyjne. – Są przykłady rewitalizowanych miejsc, które poprzez swoją monofunkcyjność długo nie mogły nabrać miejskiego charakteru. To choćby Służewiec Przemysłowy – wskazywał prezes Liebrecht & wooD Poland.

Kinga Nowakowska, członek zarządu firmy Capital Park, która ma rewitalizować dawną Fabrykę Norblina w Warszawie, podkreślała, że takie inwestycje są bardzo trudne, a ich przygotowanie może zająć całe lata, głównie ze względu na konsultacje konserwatorskie. – Mamy bardzo konserwatywną szkołę konserwatorów. Na świecie nawet stare zabytkowe obiekty są przeszklone, mają nowoczesne elementy – mówiła Nowakowska. – U nas jest to niedopuszczalne. W przypadku Fabryki Norblina mamy 11 zabytków wpisanych do rejestru. Konsultacje trwały trzy lata. Niemniej jest to fantastyczna baza do zbudowania czegoś wyjątkowego, do oddania tej przestrzeni mieszkańcom. Inwestycja ma się zacząć jesienią. Najważniejsze jest życie, drugie życie, które możemy dać temu miejscu.

Nowe funkcje

Eksperci są przekonani, że rewitalizacje to nie chwilowa moda, ale trwały trend. Deweloperzy coraz chętniej podejmują się takich wyzwań także dlatego, że w miastach jest coraz mniej gruntów inwestycyjnych.

Bogatą ofertę nieruchomości w całej Polsce ma Orange Polska. Piotr Muszyński, wiceprezes firmy, pytany, dlaczego spółka telekomunikacyjna zajmuje się projektem nieruchomościowym, mówił, że strategiczną decyzję o systematycznej sprzedaży obiektów, w których do tej pory były nie tylko pomieszczenia techniczne, ale i biurowe, spółka podjęła ponad trzy lata temu. – Ze względu na zmianę technologii wykorzystywanej do czysto telekomunikacyjnych działań naszej firmy nie potrzebujemy aż tak dużych budynków, aż tak dużej przestrzeni – wyjaśniał Piotr Muszyński. – Dlatego też sprzedajemy nasze obiekty. Chcemy, by nadano im inne cechy użytkowe, by służyły mieszkańcom – podkreślał.

Większość budynków Orange Polska znajduje się w miastach. – Stanowią istotną część substancji miejskiej. Naszym zdaniem powinny być wykorzystywane w inny sposób, niż wykorzystywaliśmy je w ostatnich latach – mówił Piotr Muszyński.

Orange Polska ma w ofercie m.in. zabytkowy kompleks przy ul. Długiej w Gdańsku, którego integralną część stanowią dwie kamienice – renesansowy Dom Ferberów z 1560 r. oraz barokowa kamienica Czirenbergów z 1620 r. Firma oferuje też XIX-wieczną kamienicę przy krakowskich Plantach oraz zabytkowy zespół fabryczny Lorenza przy al. Kościuszki 10 w Łodzi, 150 m od ul. Piotrkowskiej.

– Patrząc na zainteresowanie inwestorów i starając się zrozumieć ich intencje, uznaliśmy, że warto zaproponować konferencję, w której wszyscy zainteresowani, czyli inwestorzy, podmioty, które oferują nieruchomości, władze miast, architekci i konserwatorzy, będą mieli okazję wymienić się poglądami – mówił Paweł Buchman, dyrektor Nieruchomości w Orange Polska.

Konferencja „Drugie życie budynków" odbyła się 7 września pod patronatem „Rzeczpospolitej". Inicjatorem oraz partnerem strategicznym wydarzenia była firma Orange Polska.