– To miejsce o wyjątkowej historii i znaczeniu dla tożsamości miasta – mówią przedstawiciele firmy. – To tu mieściła się słynna Café Adria, jeden z najbardziej eleganckich lokali II Rzeczypospolitej, znany z obrotowego parkietu, występów gwiazd i atmosfery tętniącego życiem miasta. Dzięki modernizacji budynek powróci na mapę stolicy w nowej odsłonie – jako elegancka nieruchomość dla mieszkańców korzystających z długoterminowego najmu instytucjonalnego.
– Moniuszki 8 to absolutnie wyjątkowy projekt. Połączy historię warszawskiego modernizmu z nowoczesnym standardem życia w centrum miasta. To pierwsza rewitalizacja w naszym portfolio, naszym celem jest przywrócenie budynkowi świetności z poszanowaniem jego niezwykłego dziedzictwa i udostępnienie go w formie wygodnych, funkcjonalnych, pięknie zaprojektowanych mieszkań na wynajem – powiedział Shay Baruch, dyrektor generalny LivUp. – Ważnym elementem inwestycji jest także część komercyjna. Widzimy duży potencjał tej przestrzeni jako atrakcyjnego miejsca dla operatorów handlowych i gastronomicznych, które nie tylko zwiększy wartość projektu, ale również pozytywnie wpłynie na otoczenie.
Pod okiem konserwatora
Za projekt modernizacji budynku odpowiada pracownia APMD Architects. – Prace są prowadzone na podstawie planu prac konserwatorskich uzgodnionego z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytów – mówią przedstawiciele firmy. – Obejmą m.in. odnowienie fasady, przywrócenie pełnej estetyki monumentalnych jońskich kolumn i belkowania, rekonstrukcję detali sztukatorskich oraz restaurację charakterystycznych lwów, które od lat zdobią wejście od strony ulicy Moniuszki. Stolarka okienna zostanie wymieniona na drewnianą, zgodną z historycznymi podziałami i kolorystyką zatwierdzoną przez konserwatora. Po zakończeniu rewitalizacji na fasadę budynku powróci również tablica upamiętniająca bohaterski czyn Jana Krysta „Alana”, żołnierza Armii Krajowej, który 22 maja 1943 r. przeprowadził w Adrii samotną akcję wymierzoną w niemieckich funkcjonariuszy.
– Moniuszki 8 to projekt, który wymagał od nas szczególnej wrażliwości. To budynek głęboko wpisany w pamięć miasta, a jednocześnie miejsce, które dziś zaczyna zupełnie nowy etap. Chcieliśmy, aby w tej rewitalizacji było czuć zarówno rytm międzywojennej Warszawy, jak i energię współczesnego centrum – mówi Piotr Lasek, prezes APMD Architect. – Pracując nad formą i detalem, staraliśmy się przywrócić fasadzie jej pierwotną estetykę, a całemu gmachowi nadać lekkości i świeżości.