Dariusz Książak, prezes firmy doradczej Emmerson Evaluation, zauważa, że granice między poszczególnymi segmentami rynku (popularny, z wyższej półki, wysoki) są płynne. – W praktyce mogą się przenikać, a przypisanie lokalu do konkretnej kategorii ma w pewnym stopniu charakter subiektywny – zaznacza. Szacuje, że segment mieszkań o podwyższonym standardzie ma większy udział w rynku m.in. w Warszawie, Wrocławiu i Trójmieście – może przekraczać 30 proc. oferty, podczas gdy w Łodzi czy Poznaniu to ok. 10–20 proc. – W tych miastach mniejszy jest także udział lokali z segmentu najwyższego, w efekcie mieszkania o podwyższonym standardzie mają relatywnie silną pozycję – mówi prezes Książak.
Z kolei Małgorzata Wełnowska, ekspertka Cenatorium, szacuje, że ponad 90 proc. oferty stanowią mieszkania z segmentu popularnego. – Reszta to lokale o podwyższonym standardzie i mieszkania premium – mówi. – W dobie urbanizacji peryferyjnych obszarów, rozwijających się dzielnic dużych miast, klienci odkrywają potencjał w nieruchomościach oferujących ciszę, zielone otoczenie, dobrą infrastrukturę komunikacyjną. Te lokalizacje, choć nie zawsze centralne, zyskują na wartości dzięki rosnącemu zapotrzebowaniu na przestrzeń życiową poza zatłoczonymi obszarami.
Deweloperzy rzeczywiście coraz częściej wybierają nietypowe lokalizacje, w których, jak mówi Dariusz Książak, „trudno było sobie dotąd wyobrazić mieszkania”. – Coraz częściej powstają one na terenach poprzemysłowych, jak dawne fabryki, hale magazynowe czy zakłady produkcyjne – wskazuje prezes. – Takie miejsca są przekształcane w nowoczesne osiedla z mieszkaniami typu loft, z dużymi oknami i surową, postindustrialną estetyką. Przykładem są lofty w dawnych budynkach Fabryki Jedwabiu i w historycznych Fabrykach Karola Scheiblera w Łodzi, gdzie hale przemysłowe zmieniają się w komfortowe mieszkania. W Warszawie na Pradze-Północ powstanie Drucianka Wschodnia, obejmująca część dawnej Fabryki Drutu, Sztyftu i Gwoździ. Przemysłowe obiekty zostaną zaadaptowane na nowoczesne apartamenty typu loft. Wszystkie te projekty łączą industrialny charakter miejsca z nowoczesnym standardem mieszkań.
Jak zauważa prezes Emmersona, w wielu miastach planuje się też adaptację biurowców na cele mieszkaniowe. – Pozwala to tworzyć nowe adresy w ścisłym centrum bez konieczności budowy od podstaw. Przykładem jest warszawska inwestycja Moniuszki Tower. W miejscu dawnego biurowca planowane są mieszkania – wskazuje. Zwraca też uwagę na rewitalizowane nadbrzeża rzek i tereny nadmorskie. Mieszkania powstają np. wzdłuż Odry we Wrocławiu i nad Morzem Bałtyckim, w pierwszej linii brzegowej, m.in. w Świnoujściu i w nadmorskich kurortach, takich jak Darłowo i Międzyzdroje, gdzie mieszkania stoją tuż przy plaży. – Mieszkania w tak nieoczywistych miejscach łączą nowoczesność, funkcjonalność i atrakcyjne otoczenie, a jednocześnie ożywiają zaniedbane wcześniej części miasta i odpowiadają na zróżnicowane potrzeby mieszkańców – akcentuje Dariusz Książak.
Anna Awłasewicz zauważa, że dla projektów premium zarezerwowane jest centrum miasta, ale jak przyznaje, zamożniejsi klienci lubią także nieoczywiste inwestycje, np. na pofabrycznych czy postoczniowych terenach.