Odstrzeliwanie zajęcy przez leśników ma być jednym z powodów drastycznego zmniejszenia się populacji zajęcy bielaków. O redukcji populacji tych zajęcy o 99 proc. informuje Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków oraz Centrum Ekologii i Hydrologii.
W latach 1954-1999 liczba zajęcy na wrzosowiskach w Highlands zmniejszała się co roku o 5 proc., a w latach 1999-2017 aż o 30 proc. każdego roku.
Radykalny spadek liczby zajęcy w ostatnich dwóch dekadach miał być - zdaniem autorów analizy na ten temat - efektem zwiększenia skali odstrzału zajęcy przez leśników, którego celem było powstrzymanie rozprzestrzeniania się kleszczy i ochrona wrażliwych ekosystemów.
Dane na temat spadku populacji zajęcy w Highlands podano w momencie, gdy w Highlands rozpoczął się sezon polowań na głuszce.
Dr Adam Watson z Centrum Ekologii i Hydrologii podkreśla, że redukcja populacji zajęcy jest czymś budzącym wielki niepokój.
Z kolei Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków apeluje o podjęcie natychmiastowych działań mających na celu ochronę tych zwierząt.
Wyliczenia autorów raportu kwestionują jednak inne organizacje. Rzecznik Scottish Moorland Group podkreśla, że raport ws. zajęcy jest sprzeczny z doświadczeniami posiadaczy nieruchomości w tym regionie, którzy codziennie widzą, że populacja zajęcy jest bardzo duża. Dodaje, że do odstrzałów dochodzi tylko wtedy, gdy populacja znacznie się powiększy, a odstrzał obejmuje jedynie niewielki odsetek osobników.
A Scottish Gamekeepers Association zapewnia, że liczba zajęcy na wrzosowiskach, o których mowa, należy do największych w Europie. W niektórych miejscach ma osiągać poziom 200 zajęcy na km2.
W tle sporu znajdują się oskarżenia o to, że na terenach, na których prowadzi się polowania na głuszce, traktowane od XIX wieku jako narodowy sport na terenie Szkocji, prowadzi się odstrzał drapieżników, które redukują populację głuszców w sposób naturalny.