Park Narodowy Wulkanów leży w północnej Rwandzie, blisko granicy z Demokratyczną Republiką Konga.
Obszar chroniony o powierzchni 130 km² obejmuje pięć z ośmiu stożków wulkanicznych pasma górskiego Wirunga, tj. wulkany Bisoke, Karisimbi, Muhabura, Gahinga i Sabyinyo. Jest to też jeden z ostatnich obszarów, gdzie można spotkać zagrożone wyginięciem goryle górskie.
Pieczę nad nimi sprawuje Centrum Badawcze Karisoke Funddacji Diane Fossey, najsłynniejszej badaczki goryli górskich.
Mimo że jest to obszar objęty ochroną, kłusownicy ustawiają tam pułapki, przeznaczone głównie na antylopy i inne gatunki.
Czytaj więcej
W ogrodzie zoologicznym w Atlancie w stanie Georgia umarł najstarszy goryl na świecie, 61-letni Ozzie.
Kłusownicy budują sidła, przywiązując pętlę do gałęzi lub łodygi bambusa. Za pomocą liny ciągną gałąź w dół, zginając ją. Następnie używają wygiętego kija lub kamienia, aby przytrzymać pętlę na ziemi, utrzymując napiętą gałąź. Roślinność kamufluje pętlę.
Kiedy zwierzę porusza patykiem lub kamieniem, gałąź unosi się w górę, zamykając pętlę wokół ofiary. Jeśli stworzenie jest wystarczająco lekkie, zostanie faktycznie uniesione w powietrze.
Gorylątka pozostawiane na śmierć
Czasami w pułapki łapią się także goryle. Dorosłe osobniki są na ogół na tyle silne, że same wydostają się z pułapek, ale młode nie maja tyle szczęścia.
Zaledwie w zeszłym tygodniu schwytane w sidła niemowlę o imieniu Ngwino, znalezione zbyt późno przez pracowników z Karisoke, zmarło z powodu ran zadanych przez wnyki. Podczas prób ucieczki gorylątko zwichnęło ramię, a po tym, jak liny wbiły się głęboko w jego nogę, wdała się gangrena.
Czytaj więcej
W Parku Narodowym Wirunga w DR Konga umarła gorylica Ndakasi. Stała się słynna dwa lata temu za sprawą selfie ze strażnikami parku.
Kłusowników nie interesują goryle. Nawet młode, które stosunkowo łatwo byłoby wywieźć na sprzedaż, są pozostawiane na pewną śmierć.
Każdego dnia tropiciele z centrum Karisoke przeczesują las w poszukiwaniu sideł, rozmontowując je, aby chronić zagrożone goryle górskie, którym według Międzynarodowego Funduszu na rzecz Przyrody (IUCN) grozi „bardzo wysokie ryzyko wyginięcia na wolności”.
Zespół młodych goryli rozbraja pułapki kłusowników
We wtorek tropiciel John Ndayambaje zauważył pułapkę bardzo blisko jednego z klanów goryli.
Gdy ruszył, by ją zlikwidować, przywódca klanu chrząknął ostrzegawczo, żeby się nie zbliżał.
W tej samej chwili dwa młode, mniej więcej czteroletnie goryle - samiec Rwema i samica Dukore - pobiegły w stronę pułapki. Jeden z nich wskoczył na zgiętą gałąź drzewa i złamał ją, podczas gdy drugi uwolnił pętlę.
Następnie para wypatrzyła w pobliżu kolejną pułapkę - którą tropiciel przegapił - i rzuciła się w jej stronę. Wraz z trzecim gorylem, nastolatkiem o imieniu Tetero, Rwema i Dukore zniszczyli również tę pułapkę.
Szybkość, z jaką wszystko się wydarzyło, dowodziła, że to nie pierwszy raz, kiedy młode goryle przechytrzyły kłusowników.
- Byli bardzo pewni siebie – opowiadała Veronica Vecellio, koordynator programu goryli w Karisoke. - Zobaczyli, co mają do zrobienia, zrobili to, a potem odeszli.